Przeciw rodzinie
Jak potwierdziła kontrola NIK‑u, ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie nie spełnia celów, dla których ją uchwalono. Postawmy sprawę mocniej – ona pogorszyła sytuację polskich rodzin. Warto pamiętać, że już w momencie jej wprowadzania wzbudzał
Ostrzegano, że sama jej nazwa trwale zwiąże w świadomości społecznej zjawiska kryminalne i patologiczne z instytucją rodziny. Niestety, obawy te okazały się zasadne. Dziś tę zbitkę pojęciową stosuje się już intuicyjnie. Nie dziwi też, że ustawa okazała się nieskuteczna. Dla wielu osób od początku było jasne, że powołane w myśl tej ustawy zespoły interdyscyplinarne okażą się skłonne do inwigilacji – a jednocześnie nie będą w stanie skutecznie przeciwdziałać zjawiskom patologicznym. Naruszono więc sferę prywatną rodziny i wbrew zapewnieniom twórców ustawy nie przyniosło to żadnych pozytywnych konsekwencji. Zresztą ta uwaga stosuje się szerzej do działań obecnej władzy. Państwo okazuje się świetne w inwigilowaniu swoich obywateli i naruszaniu ich prywatności, za to nie jest w stanie radzić sobie z groźnymi zjawiskami, które tychże obywateli mogą dotknąć.