Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Joanna Lichocka,
27.06.2013 15:02

Państwo to nie Tusk

Kulejący od haratania w gałę premier wyszedł z posiedzenia komisji trójstronnej i oświadczył dziennikarzom, że związkowcy zerwali jej obrady, bo „przestraszyli się”, gdyż po poprzednich obradach została podniesiona płaca minimalna.

Kulejący od haratania w gałę premier wyszedł z posiedzenia komisji trójstronnej i oświadczył dziennikarzom, że związkowcy zerwali jej obrady, bo „przestraszyli się”, gdyż po poprzednich obradach została podniesiona płaca minimalna. Prawdopodobnie w ten sposób szef rządu komunikuje nam, że związkowcy awanturnicy nie chcieli dialogu z rządem i pracodawcami, bo spostrzegli, że wszystko mogą załatwić, a przecież nie o to chodzi. Awanturnikom, jak wiadomo, zwykle chodzi o awanturę – dawał do zrozumienia szef rządu. Tym razem dziennikarze zaprotestowali – przypomnieli premierowi, że Solidarność, OPZZ i Forum Związków Zawodowych dlatego wyszły ze spotkania, że zmiany w kodeksie pracy, które miały być negocjowane w komisji, zostały już w piątek uchwalone przez Sejm. To są działania przeciw państwu – mówił jednak niewzruszony premier o planach głównych central związkowych zapowiadających na jesieni strajk w obronie praw pracowniczych. Premierowi wyraźnie pomyliły się czasy i epoki. Państwo to ja – tak mawiał król Francji Ludwik XIV. Związkowcy nie walczą z państwem. Co najwyżej występują przeciw Donaldowi Tuskowi. Dymisja premiera mogłaby się bowiem okazać właśnie dla państwa zbawienna.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE