Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Terlikowski,
09.06.2013 20:03

​NIE dla kompromisu w sprawie in vitro

Nie ma i nie może być moralnego kompromisu w sprawie in vitro. A choć jakieś uzgodnienia polityczne są konieczne, by ograniczyć totalną samowolkę w Polsce, to wzywanie do kompromisów nie jest zadaniem pasterzy, lecz polityków. Zamiana ról nie służy a

Nie ma i nie może być moralnego kompromisu w sprawie in vitro. A choć jakieś uzgodnienia polityczne są konieczne, by ograniczyć totalną samowolkę w Polsce, to wzywanie do kompromisów nie jest zadaniem pasterzy, lecz polityków. Zamiana ról nie służy ani wiarygodności Kościoła, ani nawet politycznemu załatwieniu pewnych spraw.
 
Nie ma wątpliwości, że o moralnym kompromisie – i to mimo zapewnień „Rzeczpospolitej” – w sprawie in vitro nie ma mowy. Arcybiskup Józef Michalik jasno i zdecydowanie wyraził stanowisko Kościoła w tej sprawie w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, a także w kazaniu w uroczystość Bożego Ciała. - Nie można patrzeć obojętnie, jeśli dzisiaj czyni się eksperymenty, tzw. in vitro, czyli poczęcie człowieka w probówce, które jest związane z grzechem złamania prawa natury – mówił metropolita przemyski w trakcie kazania. – Nie można patrzeć spokojnie, przecież to woła o pomstę do nieba, że rosną dzisiaj dziesiątki, setki, tysiące zamrożonych istnień ludzkich. Ludzi w azocie płynnym i nie wiadomo, co z tym zrobić – dodał.

Podobne sformułowania można było znaleźć także w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”. Tu jednak, jak się zdaje, padło – z politycznej i słusznej intencji – o kilka zdań za dużo. – W sprawie in vitro (...) trzeba szukać jakiegoś porozumienia w obecnej sytuacji politycznej. Ten stan obecny jest nieuczciwy. Dzisiaj mamy przecież najgorszy stan prawny, bo nie mamy żadnego. Wszystko w tej dziedzinie wolno. Mamy bezprawie, które jest zalegalizowane. I wydaje mi się, że musimy zrobić wszystko, żeby to uchwalone prawo dało pewne ramy: ograniczało pewne eksperymenty, nie potęgowało tego, co będzie problemem nie do rozwiązania, jak np. pomnażanie zarodków – mówił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. A o niedoskonałych zapisach prawnych, jeśli by się pojawiły, powiedział: – Kościół przyjmie to do wiadomości z nadzieją. Nie wiem, czy będzie entuzjastą rozwiązań niedoskonałych, ale wyrazi nadzieję, że to etap na drodze do prawa doskonalszego etycznie – dodał arcybiskup.

Wypowiedź ta powinna być oczywiście interpretowana w pewnej całości, nie może być uznana za proste wezwanie do kompromisu. Tego bowiem, na płaszczyźnie moralnej, zwyczajnie być nie może.  Aborcja, eutanazja, in vitro to sprawy – nie tylko z katolickiego, ale także z ludzkiego punktu widzenia – nienegocjowalne. Sumienie podpowiada jednak, o czym mówił arcybiskup Michalik, że konieczne są jakieś zapisy prawne. W obecnym stanie prawnym ludzie powoływani do istnienia w procedurze in vitro nie są chronieni w ogóle. Można nimi handlować, niszczyć, przerabiać na kosmetyki czy testować na nich lekarstwa. Nikt nie kontroluje mrożenia, niszczenia, zlewania do ścieków istnień ludzkich. Ten stan nie skończy się bez nowego prawa, a do jego ustanowienia potrzebny jest kompromis prawny i polityczny, o którym mówił arcybiskup.

Jego warunki brzegowe są jednak dość oczywiste. Trzeba maksymalnie chronić ludzkie życie. A to wymaga przynajmniej (a to absolutne minimum, bo dzieci giną także, gdy zastosuje się owe warunki brzegowe) zakazu mrożenia zarodków (inaczej nie będzie żadnego kompromisu i żadnego poprawienia sytuacji), a także zakazu selekcji eugenicznej w trakcie tej procedury. Szkoda, że arcybiskup Michalik jasno o nich nie przypomniał. To, co powiedział w „Rzeczpospolitej”, będzie bowiem wykorzystywane przez przeciwników obrony życia dzieci poczętych metodą in vitro do kwestionowania nauczania Kościoła i nacisków na katolików i obrońców życia, by ci zrezygnowali ze sprzeciwu wobec in vitro. A druga strona i tak ze swoich postulatów nie zrezygnuje, wykorzysta jedynie szlachetne intencje arcybiskupa do szantażowania obrońców życia.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE