Gruziński kompleks Sikorskiego
W „Salonie politycznym Trójki” red. Michniewicz rozmawiała z Radkiem Sikorskim o wojnie Rosji z Gruzją. Gość programu przyznał, że sprawa była bardzo poważna, ponieważ doszło do zmiany granic przy użyciu siły, oraz że „dzięki prezydencji francuskiej
Czy tylko dzięki Francji Rosja przerwała agresję? Kto był przeciw rozejmowi w tym kształcie? Domyślam się, że chodzi o wypowiedź Lecha Kaczyńskiego: „Myśmy wczoraj słyszeli o warunkach zawieszenia broni czy pokoju, w których nie ma tego rodzaju elementu, jak integralność terytorialna Gruzji. To być musi!”. Prezydent miał odwagę podjąć inicjatywę w obronie Gruzji, a potem upomnieć się o jej integralność terytorialną. Na pamiętnych zdjęciach z wiecu widać Lecha Kaczyńskiego wśród szefów państw, są kobiety, tłumacze, jest minister Kownacki. Nie ma tam Pana, ministrze Sikorski. Dlaczego nie wyszedł Pan na trybunę? Przecież był Pan w Tbilisi. Okazuje się, że łatwiej dziś w studiu obrażać bohaterskiego prezydenta, niż wtedy stanąć z nim ramię w ramię.