Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
20.04.2013 09:44

Tąpnięcie w kondominium

Dymisja ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego to kolejny objaw poważnego kryzysu w polskich elitach władzy. Jeżeli na dymisję zasłużył Budzanowski, to tym bardziej odejść powinien odpowiedzialny za politykę energetyczną Janusz Piechociński. Je

Dymisja ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego to kolejny objaw poważnego kryzysu w polskich elitach władzy. Jeżeli na dymisję zasłużył Budzanowski, to tym bardziej odejść powinien odpowiedzialny za politykę energetyczną Janusz Piechociński. Jego jednak Donald Tusk nie może wyrzucić, bo utraciłby natychmiast większość w parlamencie. Decyzja o przyjęciu na rosyjskich warunkach memorandum gazowego była ciosem nie tylko w interesy Warszawy, ale i Berlina. Niemcy ponad głowami Rosjan dogadują się z Ukrainą w sprawach polityki gazowej. Wspólna polityka Berlina i Moskwy wobec Polski poszła w gruzy. Obóz władzy, który był emanacją tej polityki, utracił spójność. W tej sytuacji nie dziwi, że prezydent Komorowski uważa obecnego premiera za zużytego i pewnie szuka jakiejś alternatywy. W tym wypadku pewnie chodzi o szefa rządu bardziej przyjaznego Moskwie. Bijatyka zaczęła się na dobre i im gorzej będzie w stosunkach niemiecko-rosyjskich, tym większy bałagan będzie widać na polskim podwórku. Rządzący najwyraźniej nie wyciągnęli wniosków z historii, że sojusze niemiecko-rosyjskie nigdy nie były trwałe.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej