Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jan Pospieszalski,
12.02.2013 11:47

Tresowanie przez oswajanie

Próba zastąpienia w Sejmie Wandy Nowickiej przez Annę Grodzką (dawniej Krzysztof Bęgowski) przerodziła się w festiwal transseksualisty. Nie ma dnia, by z ekranów nie spoglądała przyciężkawa postać w sukience i z torebką. Rano telewizja śniadaniowa, p

Próba zastąpienia w Sejmie Wandy Nowickiej przez Annę Grodzką (dawniej Krzysztof Bęgowski) przerodziła się w festiwal transseksualisty. Nie ma dnia, by z ekranów nie spoglądała przyciężkawa postać w sukience i z torebką. Rano telewizja śniadaniowa, potem relacje z Sejmu, wieczorem wywiady jeden na jeden. Gra na zmęczenie. Wystąpienia to okazja, by przywalić w polski ciemnogród, oskarżyć księży o skok na kasę, pożalić się na polityków terroryzowanych z ambon przez „trybunów ludowych", a na końcu porównać adwersarzy do faszystów. Potem trochę ckliwej historii o odważnej decyzji, podróży na operację do Tajlandii i nowym życiu. O szczegółach anatomicznych Grodzka milczy, bo przecież „płeć ma się w sercu i w duszy". Cytowany przez „Wprost" kolega z dawnych lat twierdzi, że „Krzysztof fizycznie pozostał mężczyzną". Czyli tajlandzcy lekarze to partacze? A może jesteśmy uczestnikami jakiegoś przedstawienia? Jedno jest pewne – wrażliwa i płocha osoba to groźny przeciwnik, biznesmen po studiach psychologii, po sowieckich kursach i szkole podchorążych. Na jego tle aborcjonistka Wanda Nowicka i gejowski działacz Robert Biedroń jawią się jako sympatyczne i ciepłe osoby. Ten cel został już osiągnięty.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane