Fałszywa toga
Sejmowe wystąpienie I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzaty Gersdorf powinno zostać załączone jako dodatkowe uzasadnienie do projektu ustawy o Sądzie Najwyższym.
Wygłoszone okropną polszczyzną, pełne żenujących błędów frazeologicznych, konfrontacyjne, by nie rzec awanturnicze przemówienie zawierało wyłącznie jeden argument, który, choć groteskowy, można uznać za pogląd prawny. Chodzi o stojące w rażącej sprzeczności z treścią art. 4 Konstytucji stwierdzenie, że „suwerenem jest konstytucja”, świadczące o braku znajomości ustawy zasadniczej. Poza tym mowa pani prezes zawierała wyłącznie argumentację polityczną, niedopuszczalną w ustach prawnika, a zwłaszcza pierwszego sędziego Rzeczypospolitej. Prawnicy są, rzecz jasna, wolnymi obywatelami i mogą wyrażać swoje poglądy polityczne. Winni jednak rozdzielić działalność i argumentację polityczną od przynależności do prawniczego cechu. Obecnie mamy nadmiar polityków (by nie rzec politykierów) odzianych dla niepoznaki w patos prawniczej togi.