Rządom PiS nikt spokoju nie dawał, za to Donald Tusk, przynajmniej od niektórych, dostawał ulgę na całą kadencję. O 100 dni dla Ewy Kopacz apelował prezydent Komorowski, co wyborcy zrozumieli tak, że w ogóle dali sobie z nią spokój. Czemu piszę o tym akurat teraz? Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że tym razem 100 dni spokoju – tyle minęło niedawno od obecnej napaści na Ukrainę – dostał Władimir Putin, przynajmniej od niektórych liderów starej Europy…