Wiceszef polskiego MSZ zwrócił uwagę, że „po siedmiu tygodniach konfliktu Putinowi nie udało się odnieść zwycięstwa militarnego ani politycznego, dlatego teraz zmienia taktykę i atakuje wschodnią część Ukrainy”.
„Rosja chce zniszczyć Ukrainę, bombarduje miasta i atakuje ludność cywilną. Naszym obowiązkiem jest pomóc Ukrainie na wszelkie możliwe sposoby, bo jeżeli Putin wygra, to na tym się nie skończy. Zaatakuje inne kraje, ponieważ jego reżim jest z natury przestępczy”
- powiedział Jabłoński.
Według wiceministra, Polska na razie nie jest na celowniku Kremla, gdyż ten jest zajęty wojną na Ukrainie. „Ukraińcy bronią nie tylko własnej niepodległości i wolności, ale także niepodległości i wolności innych krajów europejskich” - podkreślił Jabłoński. To dlatego „teraz najważniejszą rzeczą jest pomóc im w obronie linii frontu na wschodzie”. „Ta bitwa, która teraz się zaczyna, jest największą od czasów II wojny światowej” - stwierdził wiceminister.
„Ważne jest nie tylko osiągnięcie kilkumiesięcznego pokoju, ale trwałe rozwiązanie, którym jest zwycięstwo Ukrainy - ocenił Jabłoński. - Każdy inny scenariusz oznaczałby zwycięstwo Putina i nie możemy na to pozwolić; byłoby to egzystencjalne zagrożenie dla całego kontynentu europejskiego”.
Wiceszef MSZ stwierdził, że obecnie nie są możliwe negocjacje pokojowe z Rosją. „Putin udawał, że jest gotów negocjować, podczas gdy jego żołnierze nadal bombardowali miasta, atakowali cywilów i gwałcili kobiety” - uzasadnił. „My w Europie musimy sobie uzmysłowić, że Rosja Putina nie jest wiarygodnym partnerem. Nie można dogadywać się ani negocjować z Kremlem” - powiedział.
Wiceminister Jabłoński ostrzegł, że „jeżeli Putin by wygrał na Ukrainie, byłby to dopiero początek kolejnych konfliktów”. „Taka jest natura rosyjskiego reżimu - wyjaśnił. - To kraj przestępczy; jego ideologia opiera się na narzucaniu swojej woli słabszym”.
Podkreślił, że Polska od 6-7 lat buduje nową infrastrukturę dla importu gazu ziemnego i ropy naftowej w celu uniezależnienia się od dostaw z Rosji. „Najpóźniej do końca bieżącego roku Polska będzie wolna od rosyjskiego gazu, ropy i węgla” - poinformował Jabłoński. - W ten sposób wskazujemy drogę do działania dla innych krajów europejskich”.
„Zamierzamy kontynuować naszą polityczną i dyplomatyczną działalność, aby zwiększyć presje sankcji na Rosję i pomóc Ukrainie we wszystkim, czego potrzebuje do wygrania wojny - powiedział. - Klęska reżimu Putina jest dla nas jedyną opcją”. „Musimy z nim skończyć, gdyż zagraża pokojowi i bezpieczeństwu Europy” - podkreślił.
„Dziś jest jasne, że Ukraina walczy o wartości europejskie. Musimy wspierać Ukrainę w jej walce. Musimy uchwalić więcej sankcji. Musimy wyeliminować źródła finansowania reżimu rosyjskiego. To jedyne wyjście”
- podkreślił wiceminister Jabłoński.
Według „El Independiente”, Polska stała się kluczowym krajem w wojnie z Kremlem, a jej rząd „całkowicie popiera Ukrainę utrzymując, że broni wartości europejskich”. „Według Polski, stawką wojny na Ukrainie jest przyszłość Europy” - napisał hiszpański dziennik.