Przed warszawskim sądem rozpoczęła się rozprawa, którą z prywatnego aktu oskarżenia wytoczyła Michałowi Jelonkowi prokurator Anna Adamiak. Rzecznik Prokuratury Krajowej nie wyraziła zgody na wyłączenie niejawności trwania rozprawy i obecności na sali mediów.
- Prawo przewiduje formę niejawności, ale to nie oznacza, że ktoś ma coś do ukrycia - poinformowała prok. Anna Adamiak w rozmowie z reporterem Telewizji Republika pytana o powody, dla których rozprawa będzie się odbywała w takim trybie. Prokurator zwróciła też uwagę na grupę, która przyszła wspierać dziennikarza i byli gotowi zasiąść za miejscach dla publiczności.
Ostatecznie rozprawę odroczono do 2 kwietnia.
Rozpoczyna się moja sprawa, którą z prywatnego aktu oskarżenia wytoczyła mi prokurator Anna Adamiak. Pani prokurator nie wyraziła zgody na wyłączenie niejawności trwania rozprawy i obecności na sali mediów.
— Michał Jelonek (@MichalJelonek) February 13, 2026
O co ten pozew?
Rozprawa dotyczy pytania Michała Jelonka, który zadał premierowi Tuskowi pytanie na konferencji prasowej na temat ówczesnego ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. - Czy może ten autorytet (Adama Bodnara - red.) polega na przywróceniu do pracy w prokuraturze prokurator Adamiak, która przyczyniła się do uwięzienia białoruskiego opozycjonisty Alesia Bialackiego? - pytał Michał Jelonek.
Dziennikarz Republiki nawiązywał do sytuacji z 2011 roku, którą Prokuratura Krajowa tłumaczyła w 2024 roku pisząc, że materiały prasowe zawierają nieprawdziwe informacje o działaniach prokurator. W oświadczeniu zaprzeczono doniesieniom twierdzącym, że prokurator Anna Adamiak pomogła białoruskim służbom w aresztowaniu tamtejszego opozycjonisty Alesia Bialackiego.
Już po tym jak Anna Adamiak skierowała przeciwko dziennikarzowi akt oskarżenia z art. 212 kk, zagrożonym karą maksymalną jednego roku pozbawienia wolności, na jednej z konferencji prasowych doszło do głośno komentowanej sytuacji. Prokurator powiedziała do dziennikarza „widzę, że pan tutaj z taką dużą torbą, czyżby był pan przygotowany?”.
"To oczywista dla każdego prokuratura i obrońcy sugestia aresztu do zadającego niewygodne pytania dziennikarza Telewizji Republika" - ocenił wypowiedź rzecznik Prokuratury Krajowej poseł Michał Woś.