Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

Ponad 62 proc. Polaków słyszało o powiązaniach Czarzastego. Rachoń ostrzega: będą nas znowu atakować

"Mówimy i będziemy to powtarzać, za chwilę, w ciągu kilku najbliższych dni - mogą się Państwo spodziewać kolejnego ataku na TV Republika. Będzie miał on znowu ten sam kontekst" - ostrzegał dyrektor programowy Republiki, Michał Rachoń. Przywołał także sondaż przeprowadzony na zlecenie "Rzeczpospolitej". Wynika z niego, że ponad 60 proc. Polaków wie o sprawie powiązań Włodzimierza Czarzastego, które ujawniły... media Domu Wolnego Słowa.

Autor:

W grudniu ubiegłego roku - w Sejmie przed głosowaniem nad wetem prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie ustawy o kryptowalutach miało miejsce niejawne posiedzenie. Jak ujawnił wówczas portal Niezalezna.pl, w jego trakcie szef rządu Donald Tusk mówił m.in. o sponsorowaniu CPAC Polska przez firmę Zondacrypto oraz o Telewizji Republika. Po posiedzeniu izby posłowie opozycji - bazując na wystąpieniu premiera - mówili wprost o tym, że prezes stacji jest inwigilowany przez służby. Od tamtej pory - ataki na stację Domu Wolnego Słowa nasilają się coraz bardziej. 

Rachoń alarmuje: będą kolejne ataki na Republikę

Dziś na antenie Republiki, jej dyrektor programowy - red. Michał Rachoń ostrzegał widzów przed kolejnymi akcjami wymierzonymi w stację. 

Mówimy i będziemy to powtarzać, za chwilę, w ciągu kilku najbliższych dni - mogą się Państwo spodziewać kolejnego ataku na TV Republika. Będzie miał on znowu ten sam kontekst. Powiedzą, że straszni są ci nasi reklamodawcy, że straszne są te Stany Zjednoczone. A to, że budujemy jakieś relacje ze środowiskiem prezydenta USA, to najgorsze rzeczy. A już to, że nasz prezes, że szef naszej stacji w czasie, kiedy Donald Tusk i wszyscy jego przyjaciele organizują akcje przeciwko TV Republika - że szukamy rozwiązań, by uchronić pieniądze, które Państwo wpłacają, jest dowodem na to, że "wszystko jest nie tak".

– wskazywał.

Przypomniał również słowa Bartosza Kownackiego, który przyznał, że dla niego - jako byłego funkcjonariusza służb specjalnych - "sprawa jest jasna".

Poseł PiS, po ww. tajnym posiedzeniu Sejmu przyznał: "to, co powiedziałem po posiedzeniu Sejmu, nie wynika ot tak z jakiejś mojej fantazji, tylko z moich doświadczeń, z mojej wiedzy, jak służby specjalne w Polsce funkcjonują, czy też nie funkcjonują, bo ja po prostu bardzo źle oceniam to, co zrobiły - jeżeli w ogóle ten materiał został sporządzony panu premierowi Tuskowi przez funkcjonariuszy służb, bo też miałbym pewną wątpliwość. On jest bardzo źle sporządzony, my słuchaliśmy tego i on był na żenująco niskim poziomie".

"To był pretekst, dlatego że Donald Tusk od momentu przyjęcia władzy ma za zadanie - ale też to jest jego założenie - zlikwidować wolne media, zlikwidować główną partię opozycyjną, czyli Prawo i Sprawiedliwość i szuka do tego narzędzi i robi to, powiedzmy, mniej lub bardziej skutecznie przez ostatnie dwa lata. Wie, że jeżeli będą wolne media, to ta dramatyczna sytuacja [...] w służbie zdrowia, ale także w innych sektorach, będzie pokazywana i trzeba tym wolnym mediom zamknąć usta"

– mówił wówczas Kownacki.

Więcej w tekście: „To miało uzasadnić operację przeciwko Republice”. Kownacki wskazał scenariusz, którym kieruje się Tusk

"Z wystąpienia przed Sejmem wynika, że dziennikarze, szef TV Republika - byli inwigilowani przez służby. Spokojnie, ciąg dalszy będzie za chwilę. Ale dlaczego to wszystko się dzieje? Nie tylko chodzi tutaj o SAFE, bo my tutaj jasno, twardo zajęli swoje stanowisko i ono się nie zmieni - niezależnie od tego, jakie będą losy tej ustawy. Są też inne tematy" - kontynuował Rachoń.

Dom Wolnego Słowa ujawnił sprawę Czarzastego

"Dwa tygodnie temu sprawa Czarzastego... Dzisiaj "Rzeczpospolita" na pierwszej stronie zamawia sondaż, w którym pyta o to, co Polacy sądzą na temat efektów pracy naszej redakcji śledczej. Bardzo się cieszymy. Wynik tego sondażu jest bardzo ciekawy" - dodał.

Jedno z pytań tego sondażu brzmi: "Czy słyszał/a Pan/i o kontaktach marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego z Rosjanką podejrzewaną o związki z rosyjską władzą?". Okazuje się, że o sprawie słyszało aż 62,6 proc. Polaków. 

Kolejne pytanie dotyczy ewentualnej dymisji Czarzastego. Tu zdania są podzielone. Mianowicie - 46,9 proc. Polaków wskazało, że nie chce odwołania Czarzastego. Niewiele mniej, bo 44,9 proc. proc. respondentów odpowiedziało twierdząco, a 8,2 proc. nie ma zdania.

To oznacza, że informację, którą opracowali nasi dziennikarze, a która była zamilczana przez wszystkie media, jednak się przebiła i zdecydowana część Polaków o niej usłyszało. To nie jest przecież tak, że TV Republika ogląda 62 proc. polskich obywateli. To jest znacząca liczba. Ale jeszcze nie tak duża. Sondaż jest bardzo ciekawy. 

– ocenił Rachoń.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, Republika

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane