Tomasz Sakiewicz na antenie Telewizji Republika alarmował o nasilających się działaniach wymierzonych w stację oraz jej dziennikarzy.
– Wygląda na to, że ten poziom ataku na demokrację w Polsce zaczyna coraz bardziej dotykać Republikę
– stwierdził w programie Miłosza Kłeczka, przypominając, że redakcja ujawniała informacje, z których wynika, że „wydano setki milionów dolarów na obalenie rządu Mateusza Morawieckiego”.
– Mamy dowody pokazujące ewidentnie, że organizacje, które uczestniczyły w obaleniu tego rządu, atakowały też Republikę na różnych poziomach: medialnym, sądowym, prokuratorskim
– mówił Sakiewicz. Wskazał przy tym na źródła finansowania tych działań. – Były przeznaczane pieniądze, na przykład amerykańskiego podatnika, ale też George’a Sorosa, na to, żeby finansować organizacje, które niszczyły Republikę – dodał.
Sakiewicz wyliczał kolejne sytuacje, z którymi mierzy się redakcja.
– Planowanie zabicia naszego dziennikarza, próba odebrania koncesji, próba wsadzenia do więzienia czy skazania, czy w zasadzie skazanie Tomka Duklanowskiego, około stu procesów wytoczonych dziennikarzom Republiki
– mówił. Zwrócił uwagę także na „poniżanie naszych dziennikarzy” :
- Takie ostracyzmy, które widzieliśmy na przykład w Sejmie ze strony samego marszałka Czarzastego... Ja się mu oczywiście nie dziwię, bo w tej chwili cała ta część koalicji rządowej, która jest związana z lobby niemieckim czy rosyjskim, robi wszystko, co może, żeby uratować marszałka. Jego dni są raczej policzone, ale rzeczywiście próba kontrataku, uderzenia w Republikę, w Gazetę Polską... To, co zrobił minister Sikorski, w sposób poniżający wypowiadając się o Gazecie Polskiej bez odniesienia się do konkretów... Ja myślę, że minister Sikorski będzie musiał się też odnieść do konkretów na swój temat wkrótce, ale to jeszcze trzeba chwilę poczekać.
Jak dodał:
– Próba obrony marszałka w ten sposób, że organizuje się atak na nasze media i chce się zabić naszych dziennikarzy albo wsadzić ich do więzienia, czy odebrać nam koncesję, to już jest daleko idąca przesada, nie mieszcząca się w granicach demokracji.