Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

Rzeczniczka Kierwińskiego w końcu odpisała. Potrzebowali na to niemal dwa tygodnie?

Nie możemy udzielać szczegółowych informacji w przedmiotowej sprawie - odpisało biuro prasowe Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcinowi Dobskiemu. Dziennikarz Republiki zadał szereg pytań o interwencję policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza niemal dwa tygodnie temu. Wówczas rzeczniczka resortu ostentacyjnie dopominała się o więcej czasu na odpowiedź. Tyle się zeszło z napisaniem jednego zdania?

Dobski skierował szereg pytań po wtargnięciu policji do mieszkania-biura prezesa TV Republika, Tomasza Sakiewicza w połowie maja. Policjanci, dokonujący interwencji dot. domniemanego dziecka w zagrożeniu, nie posiadali identyfikatorów, odmawiali wylegitymowania się i skuli asystentkę prezesa.

Co otrzymał w odpowiedzi? Uwagę rzeczniczki MSWiA, że "nie będzie określał terminu odpowiedzi". 

"Pan Dobski w piątek przed godz. 18 wysłał 20 pytań i wyznaczył MSWiA termin do poniedziałku. Przypominam, że ustawowo mamy 14 dni na udzielenie odpowiedzi. Dostanie Pan informację  w terminie określonym przez przepisy, a nie przez pana"

- napisała w mediach społecznościowych Karolina Gałecka, publikując kilka pytań skierowanych przez dziennikarza.

Pod koniec maja biuro prasowe resortu naszła refleksja. Po policzeniu, że od otrzymania pytań minęło dokładnie 12 dni, postanowiono zbyć dziennikarza.

„Panie Redaktorze, odnośnie interwencji przy ul. Wiktorskiej na obecnym etapie postępowania prowadzonego przez prokuraturę, nie możemy udzielać szczegółowych informacji w przedmiotowej sprawie.  Z poważaniem, Wydział Obsługi Mediów”

- napisali w odpowiedzi.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Media