Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

"Raz nie łżyjcie". Nasz dziennikarz demaskuje kłamstwa ludzi z Onetu na temat procesu z prezydentem

Po tym, jak w środę poinformowaliśmy, że proces o naruszenie dóbr osobistych Karola Nawrockiego odbędzie się - na wniosek Onetu - przy zamkniętych drzwiach, odezwał się Kamil Dziubka. Cytując swojego kolegę z pracy, Andrzeja Stankiewicza, napisał, że "jest to kłamstwo", a Onet rzekomo nie składał wniosku o wyłączenie jawności procesu. Wypowiedzi te zdemaskował nasz dziennikarz, Tomasz Grodecki, pokazując korespondencję z sądu. - Raz nie łżyjcie - dodał.

W maju 2025 Karol Nawrocki, przez swoich pełnomocników, złożył pozew o naruszenie dóbr osobistych wynikający z treści – jego zdaniem - kłamliwych oszczerczych artykułów redakcji Onet z kampanii prezydenckiej. W piątek ma odbyć się pierwsza rozprawa. 

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”

W środę na naszych stronach Tomasz Grodecki poinformował, że Sąd Okręgowy w Warszawie na wniosek Onetu wyłączył jawność procesu. Wcześniej Onet.pl chciał w tej sprawie mediacji, na którą nie zgodzili się pełnomocnicy Karola Nawrockiego.

"Co ma do ukrycia Onet? Z tego co wiemy, lista świadków, których zaproponował budzi kontrowersje – to „kwiat” świata przestępczego z Trójmiasta, w tym osoby prawomocnie skazane" - pytał w tekście Tomasz Grodecki.

"Raz nie łżyjcie"

Na informację te zareagował Kamil Dziubka z Onetu.

- Ponieważ Andrzej Stankiewicz nie ma konta na „X”, przekazuję jego słowa: „To kłamstwo, nie składaliśmy takiego wniosku. To decyzja sądu, z którą się nie zgadzamy i mamy nadzieję, że zostanie zmieniona. Chcemy jawnego procesu. Co więcej, prawnicy prezydenta złożyli wniosek o wstrzymanie sprawy cywilnej do czasu wydania wyroku w sprawie karnej, której termin jeszcze nie został wyznaczony. Sąd ten wniosek odrzucił” - napisał Dziubka.

Do tego wpisu odniósł się w mediach społecznościowych Tomasz Grodecki, demaskując narrację pracowników Onetu.

"Wniosek o odbycie posiedzenia przy drzwiach zamkniętych w sprawie XXV C 711/25 złożył pełnomocnik strony pozwanej w piśmie z 3 listopada 2025 roku"  To cytat z oficjalnej odpowiedzi sądu. Raz nie łżyjcie

- wskazał nasz dziennikarz.

Grodecki zamieścił także pełną odpowiedź, jaką otrzymał z Sądu Okręgowego w Warszawie.

Panie Redaktorze, wniosek o odbycie posiedzenia przy drzwiach zamkniętych w sprawie XXV C 711/25 złożył pełnomocnik strony pozwanej w piśmie z 3 listopada 2025 roku. Wniosek był motywowany zamiarem przeprowadzenia dowodów dotyczących życia prywatnego powoda, a także dobrem wymiaru sprawiedliwości oraz dążeniem do zapewnienia rzetelnego rozpoznania sprawy bez udziału publiczności. Postanowieniem z 1 kwietnia 2026 roku Sąd na podstawie artykułu 153 § 2 kpc zarządził odbycie posiedzeń przy drzwiach zamkniętych. Takie postanowienie nie podlega uzasadnieniu i jest niezaskarżalne. Jak stanowi przepis art. 153 § 2 kpc, sąd może zarządzić odbycie posiedzenia lub jego części przy drzwiach zamkniętych na wniosek strony, jeżeli podane przez nią przyczyny uzna za uzasadnione lub jeżeli roztrząsane być mają szczegóły życia rodzinnego. Uwzględnienie wniosku sugeruje, że Sąd podzielił argumenty strony odnośnie do celowości odbycia posiedzenia przy drzwiach zamkniętych.

–  Sylwia Urbańska-Tkocz, rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Warszawie.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Media