Prokuratura nałożyła karę 3 tys. złotych na prezesa TV Republika Tomasza Sakiewicza za rzekome "bezpodstawne uchylanie się od złożenia zeznań". Sakiewicz wielokrotnie tłumaczył, że zadeklarował "pełną gotowość do złożenia zeznań", jeśli zostanie "wezwany przez legalnie powołanego prokuratura".
Tomasz Sakiewicz skomentował tę sytuację na antenie Telewizji Republika.
Ten, kto to wymyślił, ten upadł na głowę. Od tej decyzji się odwołam i przedstawię wszystkie argumenty, które przedstawiłem w prokuraturze. Po pierwsze, nie zostałem wezwany przez legalnego prokuratora. Po drugie, zostałem wezwany w innej sprawie. Przesłuchiwano mnie w sprawie, w której mogłem być oskarżony, co publicznie zapowiadano, a nie przedstawiono mi takiej możliwości.
– powiedział Sakiewicz.
"Nie jest tak, że nie zeznawałem, tylko zasłoniłem się tajemnicą dziennikarską, a w zasadzie tajemnicą redaktora naczelnego. Oni zanim mnie ukarzą, powinni wystąpić o jej uchylenie" - dodał prezes TV Republika. "Nie dostałem żadnego pytania w sprawie, w której zostałem wezwany. Jak mogłem uchylać się od odpowiedzi?" - pytał Sakiewicz.