Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

Niemieckie media atakują Czarnka. Piszą o "homofobii" i... "teoriach spiskowych"

Niemieckie media już rozpisują się na temat ogłoszonej przez Jarosława Kaczyńskiego, prezesa Prawa i Sprawiedliwości decyzji. Jeden z wydawanych w Berlinie dzienników określił kandydata partii na przyszłego premiera - Przemysława Czarnka - mianem "prawicowego radykała".

Autor:

W sobotę podczas konwencji w Polskim Towarzystwie Gimnastycznym „Sokół” w Krakowie lider PiS Jarosław Kaczyński ogłosił, że kandydatem ugrupowania na premiera w najbliższych wyborach parlamentarnych będzie Przemysław Czarnek

Potencjalny szef rządu wskazał wprost, że jego partia wsiada od teraz do "polskiego pociągu szybkich prędkości", w którym będzie miejsce dla wszystkich z jego ugrupowania. Bez podziału na frakcje, ale i barwy polityczne - o ile uda się porozumieć. 

Czarnek mówił o "jawnej opcji niemieckiej". Niemieckie media już reagują

W trakcie przemówienia kandydata PiS na przyszłego szefa rządu padło wiele dosadnych tez. Między innymi o rządzie Donalda Tuska. 

Dzisiaj nie ma już zakamuflowanej opcji niemieckiej. Ona bezwstydnie przerodziła się w jawną opcję niemiecką, która dzisiaj rządzi. Tej jawnej opcji niemieckiej pan prezydent Karol Nawrocki, który wychodził z tej samej Hali Sokoła, się dzisiaj sprzeciwia i ratuje Polskę (…). Polska jest dzisiaj zmęczona duszeniem przez jawną opcję niemiecką, która dzisiaj rządzi Rzeczpospolitą. Polska jest zmęczona niemocą. Pierwszy przykład z brzegu – od ilu dni domagaliśmy się, żeby rząd zorganizował pomoc Polakom, którzy zostali w strefie wojny na Bliskim Wschodzie? Tusk i Sikorski się z nas śmiali, że wymyśliliśmy samoloty. Co w tym czasie zrobiła Republika Czeska? Pojechała po swoich. Co usłyszeli Polacy? Usłyszeli: „Radźcie sobie sami”

– mówił Czarnek.

Słowa te odbiły się szerokim echem w przestrzeni publicznej. Na tyle, że o kandydacie PiS na premiera rozpisują się także niemieckie media - w tonie krytycznym. Według ich ocen - decyzja Jarosława Kaczyńskiego ma pomóc partii zdobyć poparcie wyborców obu środowisk Konfederacji.

„Wyniki sondażowe PiS są kiepskie. Pomimo tego nadal wpływowy szef partii, Jarosław Kaczyński chce wygrać wybory parlamentarne w 2027 r. Najwidoczniej chce to osiągnąć zdobywając poparcie partii skrajnie prawicowych"

– czytamy na łamach niemieckiego dziennika „Tagesspiegel".

Gazeta wydawana w Berlinie pisze że „Czarnek uważany jest za prawicowego radykała”, przypominając przy tym jego wypowiedzi dotyczące społeczności LGBT.

Co więcej - pierwszy program niemieckiej telewizji publicznej ARD zarzucił Przemysławowi Czarnkowi homofobię, wrogi stosunek do kobiet oraz... "rozpowszechnianie teorii spiskowych, według których rząd Donalda Tuska ma być sterowany przez Berlin".

Stacja zwróciła również uwagę na jego zdecydowaną krytykę Zielonego Ładu, obronę polskiego węgla oraz rzekome antyniemieckie wątki pojawiające się w jego wystąpieniu w Krakowie. „Chcemy być partnerem, a nie sługą czy niewolnikami” – tego cytatu z przemówienia Czarnka użyła ARD.

Kamiński: furiacki atak

Do publikacji niemieckiego dziennika odniósł się w mediach społecznościowych Mariusz Kamiński, europoseł PiS. 

Niemieckie media już zajmują się kandydaturą Przemysława Czarnka na Premiera RP. Furiacki atak właśnie się rozpoczyna. Berlin za wszelką cenę będzie bronił korzystnego dla interesów RFN układu politycznego w Polsce.

– napisał na X.

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, dw.com

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej