Prowadzący program Mateusz Dolatowski postanowił rozpocząć go od... "prezentu" dla swojego gościa.
- Na początku mam dla pana prezent, w postaci dobrze panu znanej pewnie takiej czerwonej czapeczki z napisem "Make America Great Again" - powiedział.
Bardzo dziękuję. Niech pan przymierzy, bo myślę, że pan będzie dużo lepiej wyglądał w czapce
– odpowiedział Janusz Cieszyński.
- Ja dziękuję, ja nie muszę mierzyć, ale... Czy pan by taką czapkę ubrał, podobnie jak pana koledzy z Prawa i Sprawiedliwości? - kontynuował Dolatowski.
"Ja nigdy nie nosiłem takiej czapki. Żona mówi, że słabo wyglądam w czapce (...) Każdy niech sobie nosi taką czapkę, na jaką ma ochotę" - stwierdził poseł Cieszyński, przypominając, że takie czapki noszą miliony Amerykanów.
Polityk PiS odmówił przyjęcia prezentu, po czym wywiązał się między nim, a prowadzącym niezwykle ciekawy dialog.
- Bardzo dziękuję, słyszałem, że państwo macie problemy finansowe, likwidację...
- A to nie, to za własne kupiłem.
- A torba TVP. Też pan za własne kupił?
- Nie, torbę TVP dostałem.
Akcja z "prezentem" się nie udała, więc...
Są takie telewizje, w których te czapki leżą na stole, ale my tą telewizją nie jesteśmy i nie musimy mieć też czapek popierających żadnego przywódcę europejskiego...
– stwierdził na koniec wyraźnie zmieszany Dolatowski. A postawa prowadzącego już wzbudza wiele komentarzy.
Zapytałem TVP o postępy w likwidacji, ale chyba są już na takim etapie, że nie ma kto odpisać.
— Pit Agoriusz (@PitAgoriusz) January 26, 2026
Więc WSA w Warszawie im uświadomi prawo obywatela do informacji... https://t.co/tCFpqebDzP
Żenada. Nie do końca mi po drodze z @jciesz ale współczuję i podziwiam za spokój.
— Carlos (@CarlossDee) January 26, 2026
Takie szamba w TVP nie grali chyba nawet za ich rzędów. https://t.co/H5Ro8HNHh0
W którym przedszkolu likwidowana TVP wynalazła prowadzącego ? https://t.co/kFZI9ED5Qm
— Michał Prószyński (@MichaProszynski) January 26, 2026