O głośnym zatrzymaniu pana Piotra, najściach policji na domy dziennikarzy i kolejnych groźbach w kierunku Telewizji Republika mówił na antenie prezes stacji Tomasz Sakiewicz.
- Mamy do czynienia z absurdem, przemocą i gomułkowską tępotą w tłumaczeniach władzy, która brutalność zamieniła na to, co miało być prawem i praworządnością. To zwykłe chamstwo i stosowanie siły
- mówił.
Zdaniem Sakiewicza, „najgorsze jest łamanie charakterów funkcjonariuszy”. - Widzę policjantów, którzy są przed miasteczkiem przed Trybunałem Konstytucyjnym. To są dobrzy ludzie. To są dobre twarze. To ludzie, którzy chcą przestrzegać prawa, ale próbuje się ich zmuszać do tego, co zrobiła ta policjantka, która nigdy policjantką nie powinna zostać - przypomniał głośne zatrzymanie.
Przyznał, że w tej sprawie problemy dosięgnęły także stację.
- Swoją drogą, policja chce nas ścigać za ujawnienie jej twarzy. Przecież jej twarz ujawniła policja. Dopiero z kamery nasobnej wyraźnie widać jej twarz. Gdyby nie nagranie pokazane przez policję, pozostałaby nierozpoznawalna z pozostałych nagrań. Sami ją ujawnili. Mało tego, ta pani występowała w rządowej, upadającej telewizji i tam nie miała problemu z przedstawianiem się. Jeśli występowała publicznie to jest osobą publiczną
- przekazał.
- Teraz mamy być ścigani, bo pokazaliśmy film, który ujawniła policja? - pytał Sakiewicz.