W 2018 r. mimo wzrostu przychodów Budimex miał znacznie niższy zysk netto niż rok wcześniej. Podobnie jest z wynikami za I kwartał tego roku. Z czego to wynika?
To pokazuje zmianę na rynku produkcji budowlano-montażowej. W pierwszym kwartale 2018 r. nasza marża wyniosła 4,5 proc., a w 2019 r. tylko 1,75 proc. Co wpływa na te wyniki? Po pierwsze ceny materiałów budowlanych: w podstawowych kategoriach, takich jak beton, stal czy asfalt, ceny wzrosły od 47 do 87 proc. Drugi czynnik to koszty wynagrodzeń, które z roku na rok rosną w tempie ok. 8 proc. No i trzecia sprawa to rosnące koszty usług firm podwykonawczych.
Ostatnie wyniki badań GUS pokazują niezwykle ciekawe zjawisko na rynku budowlanym. Firmy takie jak Budimex, czyli generalni wykonawcy, w ostatnich kilku latach miały marżę na poziomie 2 proc., a w zeszłym roku spadła ona do 1,2 proc. Ale w sektorze przedsiębiorstw zatrudniających między 10 a 49 osób marże skoczyły z 8 proc. do 12 proc., czyli aż o połowę.
Czyli duzi zarabiają mniej, ale za to średni i mali więcej?
Najwięcej zarabiają mali, czyli lokalne firmy polskie. Cały rynek produkcji budowlano-montażowej jest w Polsce wart mniej więcej 200 mld zł rocznie. Połowa tego rynku, czyli 100 mld zł, przypada na firmy zatrudniające od 10 do 49 osób. Pozostała część to są firmy mniejsze, do 9 osób, lub jednoosobowe, a na końcu są firmy generalnego wykonawstwa, których udział w rynku nie przekracza 20%.
Który z segmentów rynku jest dla Budimeksu teraz najważniejszy?
Zdecydowanie inwestycje drogowe, kolejowe i przemysłowe. Kolej to przyszłość infrastruktury w tej perspektywie unijnej i prawdopodobnie w następnej. Bardzo interesuje nas także rynek przesyłu gazu oraz duże inwestycje przemysłowe.
A budowa dróg?
Jesteśmy tradycyjnie liderem tego rynku, firma ma 25 proc. udziału w tym segmencie. Drogi są i będą dla nas ważne, ale w kolejnej perspektywie funduszy UE ważne będą zmiany na polskiej kolei i chcemy razem z PKP PLK być częścią tych zmian.
Czy ustawa o zatorach płatniczych, która ma skrócić okres płatności za faktury, i Prawo zamówień publicznych, które wprowadzi obowiązek waloryzacji stawek dla podwykonawców w przypadku waloryzacji całego kontraktu, wpłynie w jakiś sposób na działalność Budimeksu?
W naszych wewnętrznych procedurach przyjęliśmy, że rozliczamy się z podwykonawcami w ciągu 30 dni, bądź krótszym. A jeśli spojrzymy na poziom zadowolenia ze współpracy, a prowadzimy takie ankiety regularnie po rozliczeniu kontraktów, to ponad 99 proc. naszych podwykonawców jest z tej współpracy zadowolonych. A przeciętny czas współpracy z nami to siedem lat. Tak więc cieszymy się, że prawa podwykonawców będą lepiej chronione, ale akurat nas te zmiany nie będą specjalnie dotyczyły.
A ilu podwykonawców Państwa przedsiębiorstwo zatrudnia?
Rocznie pracuje dla nas ponad 10 tys. firm podwykonawczych i zdarzało się już, że w szczycie sezonu na naszych budowach pracowało ponad 100 tys. osób. Jesteśmy polską firmą z częściowo zagranicznym akcjonariatem. Płacimy podatki w Polsce i zatrudniamy polskich pracowników. Budimex jest największym płatnikiem PIT i CIT w branży budowlanej. Przykładamy też dużą wagę do uczciwych rozliczeń z podwykonawcami.
Ile z tego to wasi bezpośredni pracownicy?
Budimex ma własny nadzór, laboratoria, sprzęt budowlany, surowce i zasób sił fizycznych. Udało się nam w ciągu 14 miesięcy zatrudnić 1250 pracowników. Jako generalny wykonawca wynajmujemy też inne firmy do realizacji poszczególnych zadań. Nasze zaangażowanie w rozwój Polski jest wielowymiarowe. Prowadzimy od lat dwie kampanie społeczne dedykowane dzieciom: Strefa Rodzica w szpitalach i Domofon ICE w szkołach. W ich ramach pomogliśmy ponad 0,5 mln dzieci w ponad 300 szkołach i 29 szpitalach. Wspieramy inicjatywy społeczne i programy wolontariackie.