Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Grzegorz Wszołek,
02.09.2020 10:00

Zapomniał Rosati, jak cielęciem był

Fascynuje mnie predylekcja, by nie rzec zacięcie, posła Dariusza Rosatiego do ciągłych porównań obecnie rządzących do władców PRL. Polityk dostrzega głębokie analogie, a przy tym sprawia wrażenie żyjącego w jakiejś alternatywnej rzeczywistości.

Nieświadomy odbiorca wpisów Rosatiego na Twitterze może uznać, że ma do czynienia z wybitnym opozycjonistą z czasów komunizmu, zaprawionym w bojach uczestnikiem ulicznych demonstracji, który nieraz dostał pałą w cztery litery. Wystarczy jednak trochę wiedzy – co prawda szczątkowej, bo takowa zachowała się w archiwach i biogramach IPN – by jednak obraz Rosatiego okazał się zupełnie inny. Mówiąc wprost: Rosati powinien mieć w sobie na tyle wstydu, by nie robić z siebie kombatanta w 40. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych. Z prostego powodu: on akurat był po drugiej stronie.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane