Zamiast papierologii, stresujących wizyt przed komisją, tłumaczeń i odwołań wystarczyłoby zakwalifikowanie się do programu Za Życiem. Politycy PiS zapowiadają zmiany z korzyścią dla rodzin osób niepełnosprawnych, więc niezależnie od dalszych losów orzeczenia TK warto patrzeć im na ręce w tej sprawie. Gdyby nie koronawirus, nie mieliby jak tłumaczyć się z ponadtrzymiesięcznego opóźnienia po wydaniu orzeczenia TK.