Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,​Jacek Liziniewicz,
28.04.2021 10:00

Stolica syfiarzy

Od lat jedno w Warszawie nie przestaje mnie dziwić. Mieszkają tu ludzie, którzy mają ambicję, by innym mówić, jak mają żyć. Przy tym zwykle sami nie przestrzegają własnych rad. Tak jest np. z ekologią. To ludzie ze stolicy są pierwsi do obrony Puszczy Białowieskiej czy robienia ekologicznych zadym. To irytuje, bo stolica jest jednym z największych syfiarzy w Polsce i nie robi nic, by być eko.

Owszem jako pierwsza miała rowery miejskie i zrezygnowała z plastikowych słomek, ale zarazem nie zrobiła nic, aby systemowo rozwiązać kwestię śmieci. Pierwszy lepszy warszawski śmietnik pokazuje, że mając gęby pełne frazesów na temat klimatu i ocieplenia Ziemi, warszawiacy nie mają z ochroną przyrody nic wspólnego. Rzeczywistość jednak czasem mówi „sprawdzam”. Tak jest chociażby z podwyżką cen śmieci, która jest wynikiem systemowych zaniedbań 15-letnich rządów PO. Ponieważ wszyscy ją boleśnie odczują, ratusz musiał zareagować. Rafał Trzaskowski za blisko 1 mln zł przygotował kampanię o tym, że winę za to, że warszawiacy nie segregują odpadów, ponosi PiS. No i wszystko jasne. Leming znów może poczuć własną wyższość i zafrasować się nad losem żubra, gdy będzie wyrzucał do zsypu kolejny worek odpadów.
 

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane