Owszem jako pierwsza miała rowery miejskie i zrezygnowała z plastikowych słomek, ale zarazem nie zrobiła nic, aby systemowo rozwiązać kwestię śmieci. Pierwszy lepszy warszawski śmietnik pokazuje, że mając gęby pełne frazesów na temat klimatu i ocieplenia Ziemi, warszawiacy nie mają z ochroną przyrody nic wspólnego. Rzeczywistość jednak czasem mówi „sprawdzam”. Tak jest chociażby z podwyżką cen śmieci, która jest wynikiem systemowych zaniedbań 15-letnich rządów PO. Ponieważ wszyscy ją boleśnie odczują, ratusz musiał zareagować. Rafał Trzaskowski za blisko 1 mln zł przygotował kampanię o tym, że winę za to, że warszawiacy nie segregują odpadów, ponosi PiS. No i wszystko jasne. Leming znów może poczuć własną wyższość i zafrasować się nad losem żubra, gdy będzie wyrzucał do zsypu kolejny worek odpadów.