W naszym kraju funkcjonuje już kilkaset firm tego typu, kilkadziesiąt jest ważnymi europejskimi graczami. Polskie przedsiębiorstwa mogą poszczycić się innowacyjnymi preparatami, które są już w ostatnich fazach badań klinicznych i dzieli je kilka lat od wejścia na rynek.
Czy powstaną leki na raka?
Kilka firm pracuje nad terapiami onkoimmunologicznymi. Krakowska Ryvu Therapeutics poinformowała o prowadzeniu kolejnej fazy badań klinicznych wynalezionej cząsteczki RVU120, która ma zastosowanie w leczeniu guzów litych, w tym raka piersi. Cząsteczka może być potencjalnie skuteczna także w przypadku ostrej białaczki szpikowej. Testy będą prowadzone równolegle w Europie i sześciu ośrodkach w Stanach Zjednoczonych.
Nad inhibitorami arginazy wykorzystywanymi do leczenia nowotworów przewodu pokarmowego pracuje także warszawskie OncoArendi Therapeutics. Na ostatniej konferencji Amerykańskiego Stowarzyszenia Onkologii Klinicznej potwierdzono słuszność kierunku badań, który obrała firma. Okazuje się, że inhibitory wraz z immunoterapią mogą pomóc pacjentom z nowotworami dróg żółciowych. Wynaleziona przez spółkę cząsteczka OATD-02 jest najbardziej znanym aktywnym inhibitorem nowej generacji na świecie. Badania kliniczne pacjentów onkologicznych mają szansę rozpocząć się jeszcze w tym roku. W tym kwartale spółka zaprezentuje nową strategię. Planowane jest uruchomienie także nowych projektów, dzięki wpływom z rekordowej umowy z holenderską firmą Galapagos.
W ciągu najbliższych miesięcy na warszawskiej giełdzie zadebiutuje Captor Therapeutics. Jest to firma, która pracuje nad rozwojem leków powodujących degradację białek chorobotwórczych w chorobach autoimmunologicznych i onkologicznych. Autorska technologia leczenia powoduje usuwanie chorobotwórczych białek, które są oporne na leki stosowane obecnie. Innowacyjność takiego rozwiązania polega też na stosowaniu niewielkich dawek przy degradowaniu wielu cząstek białkowych. Zmniejsza to obciążenie pacjenta i zwiększa skuteczność terapii.
Nad przeciwciałami monoklonalnymi (wykazującymi jednakową swoistość wobec danego antygenu) wykorzystywanymi w immunoterapii pracuje też Pure Biologics. Firma chce pomagać w szczególności pacjentom cierpiącym na nowotwory jelita grubego i odbytu. Pod koniec zeszłego roku podpisano umowę z partnerem ze Szwecji, z którym przedsiębiorstwo przeprowadzi trzyetapowe badania przedkliniczne.
Innowacyjne terapie
Celon Pharma to z kolei firma pracująca nad lekami z wielu obszarów badawczych. W styczniu br. przedstawiciele spółki poinformowali o pozytywnych wynikach badań klinicznych esketaminy. Jest to specyfik wykorzystywany w leczeniu depresji lekoopornej. Istnieje duża szansa, że lek wejdzie na rynek, zanotowano bowiem duży poziom jego skuteczności, praktycznie bez działań niepożądanych. Inną badaną substancją są agoniści (substancje łączące się z receptorem powodujące reakcję w komórce, w odróżnieniu do antagonisty, który łącząc się z receptorem, blokuje go bez wywoływania reakcji) receptora GPR40, znajdujący zastosowanie w leczeniu cukrzycy typu II. Spółka właśnie otrzymała patent w USA, co pozwoli na ochronę jej własności intelektualnej i będzie sprzyjało komercjalizacji projektu. Te same cząsteczki mogą być także wykorzystywane do leczenia bólu zapalnego i neuropatycznego. Celon Pharma otrzymała właśnie dofinansowanie z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju na zbadanie, w jaki sposób GPR40 może sobie radzić z przewlekłym bólem towarzyszącym wielu schorzeniom cywilizacyjnym czy urazom fizycznym.
Biotechnologia to także rolnictwo. Wśród polskich przedsiębiorstw eksportowych nie brakuje także innowacyjnych firm chemicznych. Jedną z czołowych ma szansę zostać InventionBio, spółka z grupy Hub.Tech SA, która jest właścicielem technologii biotransformacji biomasy rolniczej za pomocą mikroorganizmów. Uzyskiwane w ten sposób substancje wykorzystywane są w żywności, paszach, kosmetykach i chemii. Firma współpracuje także z amerykańskim koncernem Perdue Agribusiness nad technologią biorafineracji śruty rzepakowej w produkcji dodatków do pasz oraz nad ekologicznym herbicydem, który ma zastosowanie jako środek chwastobójczy.
W spółkę z branży biotech zainwestował też najlepszy polski piłkarz – Robert Lewandowski, który wspólnie z partnerami biznesowymi założył markę Bio-Lider. Firma będzie produkować preparaty do wzrostu roślin i humifikacji gleby. Oczywiście czyste ekologiczne i bezpieczne dla ludzi oraz zwierząt.
Gonimy liderów
Polska systematycznie zmniejsza dystans do światowych liderów. Na inwestycje biotechnologiczne wciąż wydajemy ok. 200 razy mniej niż Stany Zjednoczone i sześć razy mniej niż Niemcy. Tymczasem firmy mogą liczyć na strumień pieniędzy od inwestorów, rynku kapitałowego czy państwowych funduszy na badania i rozwój. W zeszłym roku sektor zebrał w ten sposób ponad 20 mld dol. Światowy rynek biotechnologii jest obecnie wart ponad 600 mld dol., a w 2025 r. będzie wart prawie 730 mld dol.
Polskie firmy z zazdrością patrzą na światowych liderów wzrostu. Największą globalną firmą biotechnologiczną jest notowany na NASDAQ amerykański Amgen o kapitalizacji ponad 125 mld dol. Firma skupia się na badaniach nad innowacyjnymi lekami na choroby kości, krwi, nerek i wątroby, a także nad terapiami antyrakowymi i antycukrzycowymi. Z kolei Halozyme Tharapeutics opracowuje leki na zlecenia farmaceutycznych gigantów, takich jak Pfizer, Roche, Eli Lilly czy Bristol-Myers Squibb. Tylko z udzielenia licencji na jedną technologię firma inkasuje miliard dolarów przychodu. Nic więc dziwnego, że firma dysponuje wolnymi zasobami gotówki na poziomie 350 mld dol. Innym liderem branży jest nowojorski Regeneron Pharmaceuticals, który opracowuje leki dla Bayera i Sanofi. Firma ma już 30 lat i szczyci się wieloma wynalazkami preparatów na choroby oczu, alergie, choroby układu krążenia, zakaźne, nowotworowe i neurologiczne, zarabiając kilka miliardów dolarów rocznie.
Pod względem intensywności badań sektora, licząc jako procent udziału wartości dodanej przemysłu, plasujemy się na poziomie Portugalii, radząc sobie słabiej niż np. Włosi czy Hiszpanie. Europejskimi liderami pod tym względem są Szwajcarzy, Francuzi oraz Irlandczycy. 1/3 biotechnologicznych start-upów rejestrowanych jest w Wielkiej Brytanii, a połowa europejskich firm na Wyspach, we Francji i w Niemczech.
Nasz potencjał rozwojowy
W Polsce funkcjonuje już kilkaset firm tego typu, natomiast kilkadziesiąt jest ważnymi europejskimi graczami. Polskie przedsiębiorstwa mogą poszczycić się innowacyjnymi preparatami, które są już w ostatnich fazach badań klinicznych i dzieli je kilka lat od wdrożenia na rynek. Rodzime firmy odważnie przejmują też przedsiębiorstwa z innych krajów i są coraz bardziej skuteczne w poszukiwaniu funduszy.
W naszym kraju dominują podmioty zajmujące się ochroną zdrowia. To blisko 4/5 firm. Nakłady wewnętrzne ponoszone przez te firmy przekroczyły już 2 mld zł. Sektor zatrudnia już kilkanaście tysięcy osób, a liczba pracowników stale rośnie. Kadry są mocną stroną tego sektora w Polsce. Biotechnologię można studiować na 40 uczelniach. Kształcimy obecnie kilkanaście tysięcy studentów, a mury uczelni opuszcza ok. 4 tys. absolwentów rocznie. Oprócz firm komercyjnych zapleczem dla sektora jest ponad 110 instytucji naukowych nastawionych na badania i rozwój. Głównymi klastrami biotechnologicznymi są: Warszawa, Kraków, Łódź, Wrocław, Poznań i Trójmiasto. W naszym kraju inwestuje także coraz więcej firm z zagranicy. Jesteśmy w pierwszej dziesiątce państw o najbardziej przyjaznym środowisku inwestycyjnym.
Autor jest założycielem i dyrektorem Instytutu Globalizacji (www.globalizacja.org)