Na swojej stronie napisali, że chcą „odsunąć od władzy PiS, bo demoluje Polskę”. Można zadać pytanie skąd idą na to pieniądze? Oficjalny przekaz jest taki, że finansują swoje kampanie z darowizn. Jednak okazuje się, że Prokuratura Regionalna w Lublinie prowadzi śledztwo dotyczące nieprawidłowości w Fundacji Otwarty Dialog: ustalono, że należąca do Kramka Silk Road, która wpłacała środki do fundacji, otrzymywała je od firm zarejestrowanych w wirtualnych biurach. Wpłaty na łącznie 1,27 mln dol. i 64 tys. euro dokonywały spółki zarejestrowane na Seszelach, w Belize i w Panamie. Według szefa Krajowej Administracji Skarbowej mogło dojść do przestępstwa prania pieniędzy.