Poza tym, że te wszystkie grupy i ludzie byli międzynarodowymi terrorystami i lewakami, łączyło ich to, że często finansowały je, zaopatrywały w broń, organizowały pomoc i inspirowały do siania śmierci na Zachodzie państwa komunistyczne ze ZSRS na czele. Jednak działalność terrorystyczna, zamachy, podkładanie bomb i zabijanie ludzi budziła zbiorową niechęć, strach i brak zrozumienia dla idei (czyli chęci zbudowania komunistycznego państwa) w społeczeństwach Zachodu. Dlatego teraz metody walki się zmieniły. Rozmaite Antify radykalizują rozmaite, często pokojowe, protesty, prowokują zamieszki na różnym tle, albo próbują rozbijać spotkania politycznych wrogów. Jest bezpieczniej niż w latach 70., bo zawsze znajdzie się grupa naiwnych idealistów, chętnych do przyłączenia się do protestu. A i ich trudniej potępić, bo przecież cel protestu zawsze jest „słuszny”.
Ale mocodawcy i sponsorzy pozostają najprawdopodobniej ci sami. Tylko pod inną nazwą.