Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor,
01.10.2020 14:00

Gangsterski mechanizm jak z lat 90.

Kolejne wątki afery z udziałem podejrzanego o korupcję Sławomira Nowaka odsłaniają coraz ciemniejsze strony funkcjonowania rządu Donalda Tuska.

Okazuje się, że część z 7 mln zł, które śledczy odnaleźli w skrytkach eksministra, miała pochodzić od osób, które uzyskały dzięki niemu stanowiska w zarządach państwowych spółek. Trudno nie mieć tu skojarzeń z latami 90., gdy gangsterzy zbierali haracze od warszawskich restauratorów w zamian za „ochronę”. Według prokuratury i CBA mechanizm działania Nowaka był bardzo podobny. Przynajmniej dwóch menedżerów regularnie miało odpalać mu „działy” nie tylko za pomoc w objęciu stanowisk, lecz także ich utrzymaniu. Szokować może, że w tym gronie był Jacek K., były szef największego koncernu w Polsce PKN Orlen. Może to tylko świadczyć o bardzo silnych wpływach Nowaka w rządzie PO-PSL.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane