Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

Kiedyś był publicystą w gazecie Michnika, dziś mówi o terrorze i pogardzie "Wyborczej"

Miała być gazetą całej opozycji, stała się organem Unii Wolności - mówi o "Gazecie Wyborczej" prof. Ryszard Bugaj, niegdyś publicysta gazety kierowanej przez Adama Michnika.

Autor:

Miała być gazetą całej opozycji, stała się organem Unii Wolności - mówi o "Gazecie Wyborczej" prof. Ryszard Bugaj, niegdyś publicysta gazety kierowanej przez Adama Michnika. Nie poprzestaje jednak na wspominaniu dawnej przeszłości. "To, co nieraz wyprawiali dziennikarze "Gazety Wyborczej" z niektórymi ludźmi np. z prawicy, to był niebywały terror i pogarda" - dodaje Bugaj.

Wątek "Gazety Wyborczej" pojawił się w wywiadzie jaki prof. Ryszard Bugaj udzielił "Super Expressowi". Padło wiele gorzkich słów, a wręcz oskarżeń.

Bugaj przyznaje, że był okres, gdy "Wyborcza" miała olbrzymi wpływ na media. Od razu jednak dodaje: "To na szczęście dawno się skończyło i oni nie mogą tego przeboleć. Ich wpływ na elity był olbrzymi, ale naruszali dobre zasady pluralizmu. I ten wpływ na przestrzeni wielu lat trzeba niestety ocenić negatywnie".

Równocześnie wspomina, że sam był jednym z publicystów, ale padł ofiarą wewnątrzredakcyjnej autocenzury.
– Pierwszy tekst, którego mi zakazali, był o Aleksandrze Kwaśniewskim, kiedy wygrał wybory. Teraz nie zamieszczają nawet krótkich, jednostronicowych moich polemik. Oni specyficznie podchodzą do wolności słowa i debaty. Nie od dziś – opowiada.

Bugaj nie szczędzi ostrych słów ludziom z redakcji przy ulicy Czerskiej.
– Jestem lewicowcem, ale to, co oni nieraz wyprawiali z niektórymi ludźmi np. z prawicy, to był niebywały terror i pogarda. Często sięgali po niegodne metody dziennikarskie – ocenił.

Autor:

Źródło: se.pl,niezalezna.pl,telewizjarepublika.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Media