Wczoraj „Polityka” uraczyła Polaków okładką najnowszego numeru porównując prezesa PiS do Wojciecha Jaruzelskiego ogłaszającego wprowadzenie stanu wojennego. CZYTAJ WIĘCEJ. Dziś onet.pl cytuje Władysława Frasyniuka, który obraża Jarosława Kaczyńskiego epitetami. – Kaczyński pluje na każdą symboliczną datę – dramatyzuje Frasyniuk.
- Jeśli w Polsce istnieje gdzieś ośrodek mowy nienawiści, to jest to obóz rządzący dziś w Polsce i media, które mu sprzyjają i ludzie, którzy chcą się w tych mediach pokazywać – podkreśla poseł Szczerski.
Nasz rozmówca wyjaśnia, że dziś bycie w opozycji do władzy staje się rzeczą niebezpieczną. To jest coś, co zaczyna być piętnowane. Bycie w opozycji jest w Polsce ryzykowne. - W wielu miejscach widać już powszechnie, że ktoś, kto przyznaje się publicznie, że jest w opozycji do rządu, jest szykanowany, jest na niego wywierana presja – zaznacza.
Według Krzysztofa Szczerskiego wszystko jest związane z faktem, że dziś ośrodek mowy nienawiści jest wśród rządzących i ich sojuszników.
- Wraz ze świadomością tego, że władza nie ma żadnych argumentów do przekonania do swoich racji - na razie - zaczyna zastępować argumenty mową nienawiści. Oby nigdy nie został zastosowany argument siły – mówi nam poseł PiS.
- Jeśli chcemy żeby w Polsce panowała wolność i demokracja, a nie zbierzemy się razem i nie będziemy się domagać tej wolności, to nie wiadomo gdzie się ta antydemokratyczna, antywolnościowa polityka władzy zatrzyma. W polityce nienawiści rządzący się rozpędzają i nie znajdują żadnych hamulców, dlatego marsz 13 grudnia jest naprawdę ważny. Ktoś musi zatrzymać tą rozpędzoną nienawiść władzy do opozycji, bo inaczej skończy się to zderzeniem czołowym – tłumaczy poseł Krzysztof Szczerski.