Podczas kilkunastominutowej rozmowy Ewa Kopacz - pomimo problemów z gardłem - była mocno podekscytowana. Gestykulowała, wiele razy podnosiła głos, nie szczędziła epitetów opozycji.
Co premier sądzi o licznych manipulacjach, a nawet fałszerstwach podczas wyborów samorządowych? Wprawdzie przyznała, że "PKW nie stanęła na wysokości zadania", ale równocześnie ogłosiła:
- Wykluczam powtórne wybory. Tylko ci, którzy nie znają prawa, mogą głosić takie herezje - stwierdziła.
- Nikt nie broni PKW. Nie stanęła na wysokości zadania. Nie mylmy niewydolności instytucji z fałszerstwem - dodała również.
Oczywiście, za wczorajsze wydarzenia, czyli okupację siedziby PKW odpowiedzialnością obarczyła politycznych konkurentów.
- Niewątpliwie to, co wczoraj się wydarzyło jest skandalem, ale skandalem wywołanym pewnie nieodpowiedzialną postawą polityków - powiedziała Kopacz. Zresztą odpowiednio naprowadzona przez Monikę Olejnik, która dwukrotnie wracała do tego wątku.
Do rozmowy M. Olejnik z Ewą Kopacz będziemy wracać