W sobotę poprzedzającą wybory parlamentarne na Ukrainie hakerzy włamali się na stronę Centralnej Komisji Wyborczej, a na billboardach pojawiły się drastyczne zdjęcia i filmy. Rzekomo pokazujące zbrodnie ukraińskiej armii dokonywane na Donbasie.
Oczywiście, z takiej okazji skorzystała rosyjska propaganda. Telewizja 1TV opatrzyła materiał komentarzem "Straszne zdjęcia z Donbasu, których ukraińska telewizja nie pokazuje". Zaprezentowano groby masowe z dziesiątkami trupów. I to miał być dowód straszliwych zbrodni na wschodzie Ukrainy.

Ale zdjęcia „ujawnione” przez hakerów na billboardach w Kijowie jako „przestępstwa ukraińskiej junty” ilustrują zbrodnię Rosji w Czeczenii w 1995 roku - informuje serwis kresy24.pl
