Ci dziennikarze, którzy są przeciwni lustracji w ich środowisku, od lat posługują się tymi samymi, wyświechtanymi argumentami: "niepotrzebne grzebanie w życiorysach", "odległa przeszłość", "to były trudne czasy". Charakterystyczne, że w redakcjach protestujących przeciwko weryfikowaniu - czy któryś z redaktorów współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa - dość często zatrudnienie znajdowali (i nieraz do dziś znajdują) ludzie, którzy mają na swoim koncie pseudonimy TW nadawane przez esbeków.
Temat lustracji dziennikarzy był wielokrotnie podejmowany, ale nigdy nie udało się tego procesu przeprowadzić we właściwy sposób. Na kilka lat udało się go wyciszyć, ale wrócił wraz z wydaniem bestsellerowej książki "Resortowe dzieci", której autorzy - Dorota Kania, Jerzy Targalski, Maciej Marosz - ujawnili wiele niewygodnych faktów z przeszłości dziennikarzy uchodzących obecnie nierzadko za gwiazdy mainstreamu. Oczywiście, ci ostatni zaczęli się oburzać.
Najważniejsze jest jednak co o lustracji dziennikarzy myślą czytelnicy, słuchacze, telewidzowie. Na stronie Salon24.pl ukazała się ankieta zatytułowana "Czy lustracja dziennikarzy w Polsce jest potrzebna?"
Zamieszczone poniżej wyniki głosowania (na godz. 17.53) są jednoznaczne. Blisko 90 procent internautów biorących w nich udział jest "za", bo dziennikarz to zawód zaufania publicznego.
