- Powiedziałem między innymi: „Na miłość boską, niech odpuści! Niech przestanie być księciem, bufonem, niech przestanie być kimś, kto chce udowodnić swoją rację.” Właśnie tych słów się wstydzę i za nie przepraszam przede wszystkim abp Henryka Hosera, a następnie każdego z odbiorców mojej wypowiedzi – napisał na swoim blogu o. Paweł Gużyński.
Zakonnik przekonuje, że intencją jego wypowiedzi w żadnym razie nie była chęć ubliżenia arcybiskupowi. Dominikanin przyznaje jednak, że swoboda jego słów „przyniosła dokładnie odwrotny skutek od zamierzonego”.
- Prosząc adwersarzy wspomnianego sporu o pokorę sam werbalnie jej zaprzeczyłem. Wobec tego nie pozostaje mi nic innego, jak szczere przeprosiny, prośba o miłosierdzie i nieżywienie wobec mnie urazy za zbytnią rozwiązłość języka – napisał o. Paweł Gużyński.