Policja, ABW, CBA, kontrola skarbowa i sześć innych służb specjalnych ma obecnie prawo podsłuchiwać adwokatów, dziennikarzy oraz lekarzy. W ramach kontroli operacyjnej, a więc przed wszczęciem jakiegokolwiek postępowania, mogą zbierać informacje, które w sądzie byłyby objęte zakazem dowodowym, czyli stanowiące tajemnicę adwokacką, dziennikarską czy lekarską.
Z ustaleń „Dziennika Gazety Prawnej” wynika, że prokurator generalny Andrzej Seremet uznał przepisy za niekonstytucyjne i skierował w tej sprawie niosek do Trybunału Konstytucyjnego. Prokurator generalny zarzuca przepisom naruszanie zasady państwa prawnego, prawa do obrony i prywatności.
- Mamy do czynienia z pewną schizofrenią. Władza nie może w sposób jawny naruszać tajemnic, np. przesłuchując adwokata na rozprawie. Ale ta sama władza może już w sposób tajny gromadzić takie informacje, które są tą tajemnicą objęte – tłumaczy w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” Mikołaj Pietrzak, przewodniczący komisji praw człowieka w Naczelnej Radzie Adwokackiej.