Nie wiem, czy ta radosna atmosfera dotrwa do chwili, gdy ten komentarz trafi do czytelników. Ostatnio było regułą, że niemal każdy dzień przynosił wydarzenia, pod których wpływem prorządowi komentatorzy wili się w mękach, musząc tuszować kolejne skandale i blamaże PO. I nadal będzie tak samo. Choćby nie wiem jakie jeszcze granice przekroczyły media w cenzurowaniu rzeczywistości, ona co rusz będzie się upominała o swoje prawa. Zemsta na Gmyzie nie zagłuszy faktów w sprawie katastrofy smoleńskiej. Okładką „Newsweeka” nie przykryje się spadających notowań rządu ani systemowego kryzysu, w jakim jest Polska. Nie będziemy mówili o Smoleńsku, to będziemy mówili o pracy, szpitalach, stadionach – wyjdzie na to samo. Władza raz po raz domyka system, ale za każdym razem on się znowu rozszczelnia. I tak będzie nadal, niezależnie od tego, ile jeszcze dziennikarskich nazwisk i twarzy zdąży się skompromitować w służbie kłamstwa.
