Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Lifestyle

Naukowcy biją na alarm - spanie w ten sposób wywołuje bóle i bezsenność!

Dla wielu osób leżenie na brzuchu to najbardziej naturalna i komfortowa pozycja – daje wrażenie ciepła, bezpieczeństwa i przypomina ułożenie, które towarzyszyło nam już w dzieciństwie. Jednak eksperci zajmujący się snem od dawna ostrzegają, że nie jest to najlepszy wybór dla zdrowia. To, co wydaje się wygodne, w praktyce może obciążać kręgosłup, utrudniać pracę układu trawiennego i obniżać jakość regeneracji organizmu w nocy. Więc plecy, brzuch czy bok – która z tych pozycji naprawdę sprzyja zdrowiu, a której lepiej unikać?

Problemy ze snem a pozycja spania

Sen to niezwykle ważny proces, w którym nasz organizm ma szansę się odbudować, zregenerować i oczyścić zarówno z toksyn, jak i z nagromadzonego w ciągu dnia stresu. Ile najlepiej godzin spać? Eksperci zalecają, by dorosły człowiek przesypiał średnio około 8 godzin każdej nocy – dzięki temu rano możemy obudzić się z energią, w lepszym nastroju i z większą wydajnością do działania.

Reklama
Jednak kluczowe jest nie tylko to, ile śpimy, ale również jak śpimy.

Problemy ze snem to dziś powszechne zjawisko – badania wskazują, że aż połowa Polaków ma trudności z zasypianiem lub utrzymaniem snu, a około 10% ludzi na świecie cierpi na przewlekłą bezsenność. Choć zwykle winą obarczamy stres, nadmiar obowiązków czy wpatrywanie się w ekran telefonu przed snem, specjaliści zwracają uwagę na jeszcze jeden, często pomijany czynnik – pozycję, w której śpimy. To właśnie ona może decydować o tym, czy rano wstaniemy pełni sił, czy z uczuciem wyczerpania i sztywnością w ciele.

Błędna pozycja do snu

Na jakość nocnego odpoczynku wpływa bowiem wiele czynników - od wygody materaca, przez temperaturę i poziom hałasu w sypialni, aż po samą pozycję, w której układamy ciało do snu. Każdy z nas wybiera tę, która wydaje się najwygodniejsza – na plecach, boku czy brzuchu, czasem na wysokiej, a czasem na płaskiej poduszce. Często są to po prostu nasze przyzwyczajenia, nabyte w dzieciństwie lub przejęte od rodziców.

Problem zaczyna się wtedy, gdy budzimy się rano z bólem karku, napięciem w plecach, drętwieniem rąk czy uporczywymi skurczami mięśni. To sygnał, że nasza pozycja nie sprzyja zdrowiu, a wręcz może je osłabiać.

Nieprawidłowe ułożenie ciała podczas snu bywa przyczyną przewlekłych bólów głowy, uczucia zmęczenia, nadmiernego napięcia mięśni, koszmarów, a nawet problemów z trawieniem czy przyspieszonego starzenia skóry.

Dlaczego Twój kręgosłup cierpi nocą?

Kiedy śpimy na brzuchu, kręgosłup znajduje się w nienaturalnym ułożeniu. Ciężar ciała rozkłada się nierównomiernie, a odcinek lędźwiowy i szyjny są szczególnie narażone na przeciążenia. Żeby oddychać, musimy odwracać głowę w bok, co dodatkowo skręca szyję i napina mięśnie karku. Efekt? Rano często budzimy się z bólem pleców lub sztywnością, którą zrzucamy na „złą poduszkę” – podczas gdy winna jest sama pozycja. Długotrwałe spanie w ten sposób może prowadzić do trwałych wad postawy, zwyrodnień czy przewlekłych napięć mięśniowych.

Śpisz w tej pozycji? Możesz mieć zgagę

Leżenie na brzuchu powoduje ucisk narządów wewnętrznych, szczególnie żołądka i jelit. Niektórzy zauważają, że po spaniu w tej pozycji częściej zmagają się z refluksem czy uczuciem ciężkości. To nie przypadek – ucisk spowalnia procesy trawienne, utrudnia swobodne działanie układu pokarmowego i sprzyja podrażnieniom.

Mikroprzebudzenia – sen, który nie regeneruje

Eksperci od snu ostrzegają również, że spanie na brzuchu zwiększa liczbę tzw. mikroprzebudzeń. To krótkie, często nieuświadomione przerwy w śnie, które jednak sprawiają, że rano czujemy się mniej wypoczęci. W praktyce oznacza to, że mimo spędzenia 7–8 godzin w łóżku, organizm nie ma szans na pełną regenerację. Z czasem może to prowadzić do chronicznego zmęczenia, problemów z koncentracją czy obniżonej odporności.

Dlaczego wybieramy tę pozycję i jak się od niej odzwyczaić?

Choć lekarze i eksperci od snu od lat ostrzegają przed spaniem na brzuchu, wiele osób wciąż zasypia właśnie w tej pozycji – często zupełnie nieświadomie. Dlaczego tak się dzieje? Najczęściej to przyzwyczajenie, które pojawiło się już w dzieciństwie. Maluchy, układając się na brzuchu, czują się „otulone”, stabilne i bezpieczne – taka pozycja pozwala szybciej zasnąć i daje wrażenie komfortu. Problem pojawia się dopiero w dorosłości, gdy nasze ciało ma inne potrzeby. Nacisk wywierany na klatkę piersiową i brzuch nie tylko utrudnia swobodne oddychanie, ale również obciąża kręgosłup i powoduje ucisk narządów wewnętrznych. Efektem może być ból pleców, napięcie mięśni szyi, zaburzenia trawienia czy nocne mikroprzebudzenia, które znacząco obniżają jakość snu.

Jakie pozycje są najlepsze dla zdrowego snu?

Jak spać, żeby naprawdę się wyspać? Specjaliści podkreślają, że najlepsze pozycje do spania to te, które wspierają naturalną krzywiznę kręgosłupa i pozwalają mięśniom w pełni się zrelaksować. Za najzdrowszą uchodzi pozycja na plecach – wówczas ciężar ciała rozkłada się równomiernie, a głowa i szyja mają stabilne podparcie. Taki układ zapobiega napięciom i przeciążeniom mięśni, a dodatkowo zmniejsza ryzyko powstawania zmarszczek i zgnieceń skóry.

Równie korzystne jest spanie na boku, szczególnie na lewym – ta pozycja wspiera pracę układu trawiennego i krążeniowego. Może też pomóc osobom cierpiącym na refluks czy zgagę. Ważne jednak, by dobrać odpowiednio wysoką poduszkę, która wypełni przestrzeń między barkiem a szyją, chroniąc kręgosłup szyjny przed wykrzywieniem.

Źródło: cefarm24.pl, niezalezna.pl
Reklama