Otwierając wystawę, prezes IPN podkreślił, że zachowanie pamięci o ofiarach mordów NKWD jest swoistym wymierzeniem sprawiedliwości sprawcom, których dzisiaj już nie da się ukarać. Dlatego jest ona naszym obowiązkiem. „Jest to także przestroga, by system totalitarny już nigdy się nie powtórzył” – dodał.
Wystawa, która powstała w ubiegłym roku dla upamiętnienia 80. rocznicy zakończenia operacji antypolskiej NKWD (1937–1938), jest wynikiem współpracy pomiędzy Instytutem Pamięci Narodowej a Państwowymi Archiwami Obwodowymi w Chmielnickim, Winnicy i Odessie.Na 16 planszach wystawy przedstawione zostały losy osób represjonowanych w ramach „operacji polskiej”, przeprowadzonej przez NKWD w Związku Sowieckim w latach 1937–1938, podczas której aresztowano ponad 143 tys. osób. Spośród nich co najmniej 111 tys. skazano na karę śmierci. Blisko 30 tys. Polaków zesłano do łagrów. Tylko na Ukrainie, gdzie znajdowało się największe skupisko ludności polskiej w ZSRS, osądzono 55 928 osób, z których 47 327 zamordowano.
Fot. Sławek Kasper/IPN