Instalację "Zatrute źródło" autorstwa Jerzego Kaliny, upamiętniającą 100-lecie urodzin Jana Pawła II, odsłonięto w basenie fontanny przed Muzeum Narodowym w Warszawie. Kamienna fontanna wypełniona jest wodą koloru krwi. Pośrodku widać białą postać papieża Jana Pawła II unoszącego czarny kamień nad głową.
"Jedną z form upamiętniania setnej rocznicy urodzin Jana Pawła II jest instalacja autorstwa artysty Jerzego Kaliny, pierwsza w jego dorobku poświęcona papieżowi" – zaznaczył w liście skierowanym do artysty i zgromadzonych na wernisaży osób wicepremier prof. Piotr Gliński, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
"Będziemy mogli ją oglądać w jednym z najważniejszych muzeów w Polsce – w Muzeum Narodowym w Warszawie, które prezentując zabytki odległych wieków wpływające na kształt Polski i Europy nie uchyla się też przed podejmowaniem przez artystów społecznym krytycznym komentarzem do bieżących istotnych wydarzeń, stając się przez to miejscem dyskusji i stawiania pytań o role sztuki, tradycji w pamięci"
- napisał Gliński.
Instalacja "Zatrute źródło" jest pierwszą pracą Jerzego Kaliny poświęconą papieżowi Polakowi. Stanowi zarazem artystyczną odpowiedź na rzeźbę Maurizio Cattelana "La Nona Ora" z 1999 r.
Miałem sobie za złe, że na tę instalację czekałem tak długo. Tkwiło to we mnie jak zadra, jak rana, że wcześniej nie opowiedziałem na prowokację Cattelana
– mówił Jerzy Kalina. "Ale teraz przeciwstawiłem tamtemu papieżowi Cattelana, przygniecionemu wielkim głazem, papieżowi bezradnemu, postać papieża silnego, mocarza, który głaz unosi nad głową i pewnie zaraz ciśnie go w wodę zatrutego źródła o symbolicznej czerwonej barwie"- mówił Kalina podczas czwartkowego wernisażu.
Praca Cattelana zapadła mi w pamięć. Dla mnie jako Polaka-katolika było to znieważające. W Zachęcie? W miejscu, gdzie zabito prezydenta Narutowicza? Niedopuszczalne!
- wspominał.
Trzeba tchnąć ducha, odmienić złą wróżbę. Na fali narastających form „czerwonej rewolucji”, z pomocą Jana Pawła II chcę wysłać ostrzeżenie. Nie popełniajmy dwa razy tego samego błędu. Sięgnijmy do czystego źródła. To, które obserwujemy jest zatrute
- podkreśla.
Czerwonych złogów z polskich ulic do tej pory nie pozbyliśmy się. Znów do głosu dochodzi grupa radykalnych ludzi, których mentorzy z wyżyn pierwszomajowych trybun słali maszerującemu ludowi najlepszą z możliwych socjalistyczną nowinę. Teraz widzimy, jak z czerwonej flagi towarzystwo przeszło na tęczową. Chciałbym, żeby skończyły się te ekscesy z symbolami religijnymi. Dotyka mnie to osobiście. Zaczynam się czuć, jak w barbarii. To jeden z ważnych powodów, dla których powstała ta praca
- wyznaje.
Chciałbym, żebyśmy tę instalację oglądali razem z dwiema wystawami, które niedawno otwieraliśmy, tzn. "Fotorelacje. Wojna 1920" o wojnie polsko-bolszewickiej oraz "Polska. Siła obrazu", która mówi o sile symbolicznej malarstwa polskiego
- p.o. dyrektora Muzeum Narodowego w Warszawie (MNW) Łukasz Gaweł.
"Chciałbym, żeby Muzeum Narodowe było takim miejscem, w którym faktycznie toczymy rozmowę, ale merytoryczną rozmowę, na temat narodowych mitów, narodowych symboli i tego, co nas konstytuuje - tego, co nas tworzy"
- podkreślił.
Gaweł ocenił, że dla niego "w tej rzeźbie jest bardzo dużo smutku, samotności". "Nie widzę tam wielkiej siły (...). Myślę, że gdyby Jan Paweł II słuchał różnych wypowiedzi w naszej przestrzeni publicznej, to właśnie tak by się czuł - osamotniony" - mówił p.o. dyrektora MNW.
"Myślę, że to jest też okazja (...) - instalacja i te dwie wystawy - do tego, żeby odpowiedzieć sobie na najtrudniejsze pytania"
- zaznaczył.
"Gorąco zachęcam państwa do tego, żeby oglądać je w pakiecie - obejrzawszy instalację Jerzego Kaliny wejść do muzeum i zobaczyć te dwie wystawy. Być może wyjdziemy mądrzejsi, być może mądrzej będziemy umieli popatrzeć na nasze współczesne otoczenie, w którym żyjemy. Być może będziemy mądrzej myśleć o naszej rzeczywistości"
- powiedział Gaweł.
Kalina ukończył Wydział Malarstwa na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (1971). Jest uznawany za jednego z najbardziej wszechstronnych współczesnych polskich artystów. Podejmował wiele różnych aktywności twórczych, które sam określał jako akcje plastyczne, rytualne, obrzędowe, interwencje, piktogramy żyjące.
Zapisał się w historii polskiej sztuki współczesnej jako rzeźbiarz, scenograf teatralny i filmowy, autor spektakli teatralnych oraz filmów animowanych i dokumentalnych, jeden z pierwszych polskich performerów.
Kalina jest autorem, m.in. projektu pomnika Katyńskiego "Kalwarie Polskie" w Podkowie Leśnej (1990), projektów polowych ołtarzy papieskich podczas pielgrzymek Jana Pawła II (1987, 1991 i 1999), oprawy plastycznej pogrzebu oraz grobowca księdza Jerzego Popiełuszki przy kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie (1986), projektów wnętrza i witraży kaplic prezydenckich w Belwederze i Pałacu Prezydenckim, projektu ekspozycji i narracji plastycznej w Muzeum Katyńskim w Warszawie (2014), projektu pomnika rotmistrza Witolda Pileckiego we Wrocławiu.
Artysta jest laureatem wielu nagród, w tym Nagrody Totus Tuus (2017) i Nagrody im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego (2013). W 2007 r. został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, a w 2008 r. – medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis za wybitne osiągnięcia artystyczne w dziedzinie filmu.