Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Kultura i Historia

Stuart Whitman nie żyje. "Dawne Hollywood straciło kolejną ze swoich wielkich gwiazd"

Jak podają media, Stuart Whitman zmarł w poniedziałek nad ranem w swoim domu w Montecito w Kalifornii. Aktor chorował na raka skóry. - Dawne Hollywood straciło kolejną ze swoich wielkich gwiazd - przekazał jego syn.

Autor:

Whitman wystąpił m.in. w: "Najdłuższym dniu", "W kraju Komanczów", "Człowiek, którego już nie ma", "Ci wspaniali mężczyźni w swych latających maszynach", "Wściekłość i wrzask". Zagrał także w serialu: "Cimarron Strip".

W 1961 roku Whitman został nominowany do Oscara za rolę w "Znaku", w której wcielił się w mężczyznę, który wychodzi na wolność po spędzeniu trzech lat w więzieniu za próbę molestowania dziecka.

Whitman w trakcie II wojny światowej służył w armii, był także bokserem i piłkarzem.

"Dawne Hollywood straciło kolejną ze swoich wielkich gwiazd. Stuart Whitman znany był z ról twardzieli i czarującego blasku. Jesteśmy dumni ze wszystkich jego dokonań w telewizji, kinie, a także z nominacji do Oscara. Najbardziej zapamiętamy jednak jego wielką miłość, jaką darzył rodzinę i przyjaciół"

- przekazał syn aktora w rozmowie z TMZ.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, AP, Deadline, TMZ, onet.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Kultura i Historia