Zdjęcie "Przebudzenie" przedstawia dziewczynkę siedzącą na wózku z szeroko otwartymi oczami. Członkowie rodziny trzymają dłonie na jej ramionach. To Ewa. Przez osiem miesięcy była w śpiączce, na którą zapadają czasem dzieci emigrantów.
To zdjęcie powstało do reportażu Doroty Borodaj dla "Dużego Formatu", dodatku do "Gazety Wyborczej". Dorota, prywatnie moja żona, napisała tekst o tak zwanym syndromie rezygnacji. To choroba, którą diagnozuje się wśród dzieci migrantów przymusowych, wywołana brakiem poczucia bezpieczeństwa i skrajnym stresem
– mówił Kaczor.
Opowiadał, że napisanie reportażu zajęło autorce kilka miesięcy. W trakcie pracy dowiedziała się, że w Polsce jest Ewa, nastoletnia dziewczynka, która choruje na syndrom rezygnacji. "Dorota odwiedzała jej rodzinę w ośrodku dla uchodźców w Dębaku. W czasie, kiedy pisała i była w kontakcie z rodziną Ewy, dziewczynka zaczęła się powoli wybudzać. To nie stało się nagle, to jest cały proces, który trwa czasem kilka tygodni. 1 czerwca, gdy powstawało to zdjęcie, Ewa była już zupełnie wybudzona, choć jeszcze słaba, poruszała się na wózku" – opowiadał. "Poznałem dobrze historię Ewy i jej rodziny, jeszcze zanim się spotkaliśmy" - dodał.
Z reportażu Doroty Borodaj dowiadujemy się, że rodzina Ewy musiała wyjechać z Armenii w 2018 r. Docelowo chciała dotrzeć do Szwecji, zatrzymali się w Polsce, bo mieli wizę; najszybciej można było ją uzyskać. W Szwecji złożyli wniosek o ochronę międzynarodową, niestety według przepisów unijnych taki wniosek rozpatruje kraj Unii, którego wizę, kartę pobytu lub inny dokument posiada cudzoziemiec. W związku z tym o przyznanie ochrony musieli ubiegać się w Polsce.
Fotograf opowiadał, że "obecnie Ewa jest zdrową dziewczynką, chodzi do szkoły, mówi po polsku. To niesamowite, bo jeszcze rok temu w ogóle nie wiedziała, że jest w Polsce".
Ewa to druga dziewczynka przewieziona do Polski w stanie śpiączki. Pierwsza z nich to Anait, opisana dwa lata temu w reportażu Ludmiły Anannikovej, który również ukazał się w "Dużym Formacie". Ormiańska rodzina po emigracji z Armenii mieszkała w Rosji. Musieli stamtąd uciekać, ponieważ ojciec Anait prowadzący biznes, odmówił płacenia haraczu i został pobity, a ona sama porwana. Rodzina starała się o status uchodźców w Szwecji, ale go nie otrzymali. Wtedy Anait z powodu ogromnego stresu wpadła w śpiączkę. I tak jak w przypadku bliskich Ewy, z powodu polskiej wizy, Szwecja odesłała ich do naszego kraju. W Polsce Anait początkowo przebywała z rodziną w ośrodku w Dębaku, jednak dziewczynkę umieszczono w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Legionowie mimo sprzeciwu rodziców.
Za zdjęcie roku w tegorocznym konkursie World Press Photo nagrodzono Japończyka Yasuyoshi Chibę. Zwycięskie zdjęcie reportera AFP "Straight Voice" przedstawia demonstrację młodych ludzi w Chartumie w Sudanie w czasie przerwy w dostawie prądu w czerwcu ubiegłego roku. W centrum kompozycji znajduje się młody człowiek recytujący wiersz z ręką na sercu i wysoko uniesioną głową, otoczony światłami bijącymi z telefonów komórkowych. Wśród sześciu fotografii nominowanych w głównej kategorii znalazło się także "Przebudzenie" Kaczora.