Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Kultura i Historia

Polonia w Kalifornii uczciła pamięć o Żołnierzach Niezłomnych

Patriotyczna Polonia w Los Angeles wspomniała walczących z sowieckim i komunistycznym aparatem terroru o niepodległą Polskę. Te tematy są dla zamieszkałych poza granicami kraju Polaków ważne, bo choć daleko od ojczyzny, sercem są z nią zawsze blisko.

Autor:

W marcu wspominamy polskich bohaterów, którzy przez dziesiątki lat spychani byli na boczne tory historii. Małgorzata Schulz i Konrad Wilk przygotowali program artystyczny, przypominający o Święcie Żołnierzy Wyklętych. W uroczystości wystąpiła także Elżbieta Romuzga, która zaprezentowała wiersz patriotyczny. Obchody odbyły się w miniony weekend, w niedziele w Sanktuarium Świętego Jana Pawła II, na terenie polskiej parafii Matki Boskiej Jasnogórskiej w Los Angeles.

Konrad Wilk dołączył do tego projektu, ponieważ jak powiedział podczas przedstawienia, jest synem i wnukiem sybiraków oraz powstańca warszawskiego. Podczas swojego wystąpienia wspomniał siedmiu polskich bohaterów rozstrzelanych przez komunistycznych oprawców 1 marca 1951 we więzieniu na Mokotowie.

"Odbiorą mi tylko życie, ale to nie najważniejsze. Cieszę się, że będę zamordowany jako katolik za wiarę świętą, jako za Polskę niepodległą, jako człowiek za prawdę i sprawiedliwość”, słowami wypowiedzianymi w celi śmierci przez podpułkownika Łukasza Konrada Cieplińskiego ps „Pług”, Tademar rozpoczął swoje wystąpienie. Wspomniał także majora Mieczysława Mariana Kawaleca, majora Adama Kaliksta Lazarowicza, rotmistrza Józefa Batorego, rotmistrza Józefa Rzepkę oraz porucznika piechoty Karola Chmiela.

Małgorzata Schulz jest pomysłodawcą tego występu, zdając sobie sprawę z konieczności przypominania tragicznych losów polskich bohaterów, mordowanych w areszcie śledczym na Rakowieckiej 37, gdzie w 2019 roku powstało Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL-u.

- Obowiązkiem patriotycznym stało się przywracanie pamięci o zapomnianych bohaterach, których miejsce pochowku jest często nadal nieznane. Żołnierze Niezłomni, zwani także ojcami niepodległości, od 1944 roku walczyli z wojskami sowieckimi i komunistycznym aparatem terroru o niepodległą Polskie

- powiedziała Schulz.

Przypomniała zebranym historię żołnierzy podziemia niepodległościowego, którzy za swoje przywiązanie do ojczyzny zapłacili najwyższą cenę. Oddali za Polskę życie, torturowani i katowani w lochach aresztu na Rakowieckiej w Warszawie. Tam ginęli od kuli w tył głowy. Więzienie na ulicy Rakowieckiej, miejsce kaźni żołnierzy niezłomnych, przekształcono na Muzeum Żołnierzy wyklętych i więźniów politycznych PRL-u.

Sowieci i ci, którzy z nimi kolaborowali, nie mieli litości i nie słuchali nawet głosów dzieci, które błagały o uwolnienie ojców, pisząc listy do Bolesława Bieruta, notabene pochowanego na Powązkach z honorami, podczas gdy polscy patrioci byli chowani potajemnie, z pogardą w kwaterze „Ł” na tak zwanej Łączce. Od 2012 roku wydobyto stamtąd prawie 200 ciał, a ekshumacje nadal trwają.

Elżbieta Romuzga zaprezentowała wiersz patriotyczny.

"Zaszumiałaś Polsko Biało-Czerwonymi skrzydłami, pieśń bohaterska rozbiła się echem od morza aż do Tatr"

- oto słowa z poetyckiego wspomnienia wielkich polskich bohaterów.

Na zakończenie uroczystości, ksiądz proboszcz Mirosław Frankowski podziękował twórcom za przygotowaniu programu patriotycznego, a po modlitwie zaśpiewał przepiękną i wzruszającą pieśń maryjną.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane