"Śmierć mojego taty, Emila Karewicza była bolesnym zaskoczeniem dla nas wszystkich. Pierwotnie wraz z siostrami postanowiliśmy pochować tatę w grobie rodzinnym znajdującym się na cmentarzu w Marysinie Wawerskim"
- podkreślił w oświadczeniu Krzysztof Karewicz.
Jak wyjaśnił, w trakcie przygotowań pogrzebowych "Związek Artystów Scen Polskich wystosował wniosek do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, aby prochy Emila Karewicza, aktora uwielbianego i cenionego przez wielu Polaków zostały złożone w Al. Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach".
"Biorąc pod uwagę zasługi taty w rozwoju polskiej kultury, zaakceptowaliśmy pochówek o charakterze państwowym" - podkreślono w oświadczeniu. "O terminie i szczegółach poinformujemy w odpowiednim czasie" - dodano.
Krzysztof Karewicz jednocześnie poinformował, że nekrolog, który ukazał się w "Gazecie Wyborczej", "został zredagowany przed podjęciem decyzji o pochówku taty na Cmentarzu Wojskowym".
Wybitny aktor teatralny i filmowy Emil Karewicz, odtwórca ról m.in. Jagiełły w "Krzyżakach" i Hermanna Brunnera w "Stawce większej niż życie" zmarł w nocy z 17 na 18 marca br. Miał 97 lat.