„Żegnamy, ludzi którzy nie byli żołnierzami niezłomnymi, ale ludzi, bez których żołnierze niezłomni nie mogliby prowadzić swojej walki. Odprowadzamy bohaterów niezłomnych, bez których niemożliwa byłaby walka o niepodległość ojczyzny”
– powiedział przed mszą św. pogrzebową wojewoda lubelski Przemysław Czarnek.
Przypomniał, że Stefania Zarzycka zmarła w więzieniu na Zamku i została pochowana w bezimiennej mogile „w sposób zupełnie nieludzki”. „Można powiedzieć, że po 70 latach, przywracamy normalność, a jednocześnie - jako państwo polskie - oddajemy cześć tym, którzy nieśli pomoc żołnierzom niezłomnym w tamtych trudnych czasach i za tę pomoc zostali później aresztowani, torturowani, przetrzymywani na Zamku” – podkreślił Czarnek.
Stefania i Władysław Zarzyccy zostaną pochowani na cmentarzu przy ul. Unickiej w Lublinie. Uroczystości pogrzebowe odbywają się z asystą wojskową.
Zarzyccy mieszkali we wsi Kolonia Łuszczów, niedaleko Lublina. W ich domu ukrywali się żołnierze antykomunistycznego podziemia niepodległościowego, m.in. Hieronim Dekutowski „Zapora” i Zdzisław Broński „Uskok”.
Na początku kwietnia 1949 r. dom został otoczony przez ówczesne służby bezpieczeństwa. Zarzycy zostali aresztowani i przewiezieni do więzienia na Zamku w Lublinie. Stefania była wówczas w ósmym miesiącu ciąży. Oboje zostali poddani śledztwu, byli torturowani. 29 maja 1949 r. Zarzycka urodziła córkę i półtorej godziny po porodzie zmarła.
W 2017 r. na cmentarzu przy ul. Unickiej w Lublinie szczątki Stefanii Zarzyckiej ekshumowali i zidentyfikowali specjaliści z Biura Poszukiwań i Identyfikacji lubelskiego oddziału IPN.