Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Kultura i Historia

Króliczka Lola z „Kosmicznego meczu” otrzymała nowy wygląd. Poszło o... „bardzo seksualny” biust

"Kosmiczny mecz: Nowe dziedzictwo", którego premiera przewidziana jest na 14 lipca br., to kontynuacja filmu z 1996 roku. W tamtej produkcji główną rolę zagrał legendarny Michael Jordan, tym razem rolę gwiazdy NBA w filmie przejmuje LeBron James. Zmiany dotknęły również Króliczki Loli, która... otrzymała nowy biust. Powód? Animowana postać zbyt skupiała uwagę nie na tym, co istotne. Najnowsza wizja zaś ma „odzwierciedlić autentyczność silnych, zdolnych postaci kobiecych”.

Film, który w latach 90. był prawdziwym hitem, doczekał się kontynuacji. Na zdjęciach opublikowanych w ostatnich dniach w sieci widzimy nie tylko głównego bohatera, ale też postacie kreskówkowe, z Królikiem Bugsem na czele. Pojawiają się też m.in. Lola i Kaczor Daffy. 

Okazało się jednak, że animacje Króliczki Loli wywołały burzę po tym, jak ujawniono, iż wygląd postaci bardzo się zmienił. W dodatku na tle poprawności politycznej.

Oto bowiem animowana gwiazda koszykówki, która miała emanować seksualnością, otrzymała nowy - mały biust. Ale to nie wszystko. Zbyt kobiece okazały się również biodra i uda.

ZOBACZCIE:

Sprawę skomentował reżyser Malcolm D. Lee, który w wywiadzie dla EW potwierdził, że gdy widział „Kosmiczny Mecz” z 1996 roku, zaskoczyło go „bardzo seksualne” przedstawienie jedynej kobiety w zespole. To właśnie z tego powodu zdecydowano się na zmiany i najnowsza wizja ma „odzwierciedlić autentyczność silnych, zdolnych postaci kobiecych”.

Fani apelują o przywrócenie poprzedniego wizerunku, a głos w sprawie zabrał nawet poseł Konfederacji Artur Dziambor.

Lola z Kosmicznego Meczu: jeżeli pamiętasz tę pierwszą, miałeś za***iste dzieciństwo, jeżeli dopiero poznasz tę postać w drugiej części, żyjesz w dyktaturze politycznej poprawności. 'Kto Wrobił Królika Rogera' pewnie też dziś by nie przeszło. Ech...

- napisał polityk na Twitterze.

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej