Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

Kreskówkowy skunks Pepé Le Swąd pod ostrzałem. Zarzucono mu... normalizowanie gwałtu

Gdy wydawać by się mogło, że już żadne lewackie teorie na temat postaci z książek, bajek, czy filmów nas nie zaskoczą, wtedy pojawia się pewien dziennikarz "New York Times'a". Charles M. Blow oskarża... skunksa z serii kreskówek "Looney Tunes" o normalizowanie gwałtu i więzienie swoich ofiar. Nawet ostra krytyka jego teorii nie zmieniła postrzegania przez dziennikarza skunksa Pepé Le Swąd.

To nie pierwszy raz, kiedy Blow oskarża postaci z bajek o niewłaściwe zachowanie. Na jego celowniku był już "rasizm" w kreskówce "Tom i Jerry". Teraz padło na skunksa.

Dziennikarz w swoim felietonie wyraził opinię, że słynny skunks Pepé Le Swąd normalizuje gwałt, ponieważ całuje i przytula postacie, które stawiają mu opór.

Kiedy felieton spotkał się z ostrą krytyką, Blow przeniósł dyskusję na ten temat na Twittera, gdzie dalej starał się przekonać innych do swojej racji.

"Kiedy ofiara skunksa próbuje od niego uciec, ten zamyka drzwi - dochodzi do uwięzienia. Ta kreskówka utrwala w małych chłopcach przekonanie, że kiedy kobieta mówi 'nie', to tak naprawdę ma na myśli 'tak', a wszystko jest tylko częścią jej gry wstępnej. To początek walki o władzę"

- dywagował dziennikarz.

Internauci jednak nie podzielają jego zdania. Uważają, że postać nachalnego skunksa, który całuje kotkę wbrew jej woli, jest przestrogą dla małych chłopców, by nie być takim mężczyzną w przyszłości. Jak zwrócili uwagę, Pepé Le Swąd zawsze zostaje ukarany za swoje zachowanie.

Źródło: Twitter.com, niezalezna.pl,

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej