Na ekspozycję składa się ponad 400 eksponatów – rzeźby wykonane z drewna i gliny oraz obrazy malowane na płótnie, desce i papierze. Najstarsze z prac pochodzą z przełomu XIX i XX w. "Wybrane dzieła prezentowane są w układzie tematycznym. To swoista podróż, która rozpoczyna się w świecie boskim – sacrum, i prowadzi do świata ziemskiego – profanum" – powiedziała kurator wystawy Anna Latos-Paryska.
Początkowo sztuka ludowa miała charakter wyłącznie religijny. Najstarsze obrazy prezentowane na wystawie przedstawiają z reguły sceny z życia Jezusa Chrystusa, Matki Boskiej, a także świętych. - Świętym przypisywano magiczną moc, która mogła uzdrawiać i pomagać ludziom w beznadziejnych sytuacjach. Figurki świętych wystawiano podczas burzy w oknie, wynoszono do pożaru, a niekiedy umieszczano w oborach. Jeśli jednak święci nie wywiązywali się ze swoich powinności, figurki delikatnie "chłostano", co było pewną formą kary – dodała kierownik działu Sztuki Ludowej w Muzeum Narodowym w Kielcach.
Po II wojnie światowej zakres tematów poruszanych przez twórców ludowych poszerzył się o tematy związane z życiem codziennym mieszkańców wsi i odwołujące się do wydarzeń historycznych. "Władza ludowa zaczęła wtedy organizować konkursy dla twórców sztuki ludowej. Jeden z pierwszych konkursów związany był z Mikołajem Kopernikiem. Artystom, którzy do tej pory tworzyli z tzw. potrzeby serca, zaczęto narzucać konkretne tematy. Na świętokrzyską wieś zaczęli też docierać kolekcjonerzy, którzy nie raz życzyli sobie, żeby wykonać dla nich dzieło na konkretny temat" – wyjaśniła Latos-Paryska.
Na wystawie prezentowane są prace blisko 60 twórców ludowych z regionu świętokrzyskiego. Jak zaznaczyła kurator wystawy, wielu z nich znanych jest nie tylko w kraju, ale również za granicą. "Przykładem jest Józef Piłat, który urodził się w 1900 roku niedaleko Kielc. Był to człowiek, który nie potrafił czytać ani pisać. Mimo to stał się bardzo sławny i jak sam opowiadał, kolekcjonerzy masowo przyjeżdżali do jego domu i kupowali praktycznie wszystko, co do tej pory stworzył" – opowiadała kuratorka wystawy.