Drugi etap dyrygenckiego konkursu to akompaniamenty i wielka symfonika. W tym etapie uczestnicy będą mieli nie więcej niż 45 minut na opracowanie z orkiestrą i solistami wylosowanych utworów. Zmagania konkursowe to bowiem otwarta "próba", w czasie której jurorzy oceniają przede wszystkim pracę dyrygentów z instrumentalistami, technikę dyrygowania, a także pomysł dyrygenta na utwór i zrozumienie go.
Jak podali we wtorek wieczorem organizatorzy konkursu, oprócz dwóch Polaków - Macieja Kotarby i Marka Wroniszewskiego - do kolejnego etapu dostali się młodzi dyrygenci z Izraela, Litwy, Szwajcarii, Korei Południowej, Singapuru, Chin, Hong Kongu, Wenezueli, Tajwanu i Rosji.
Podczas późniejszej rozmowy w studiu konkursowym Polacy, którzy przeszli dalej przyznali, że emocje są duże, ale teraz trzeba ochłonąć i przygotować się do kolejnego etapu i związanych z tym kolejnych wyzwań.
Katowicki konkurs dla dyrygentów i dyrygentek, którzy nie ukończyli 35 lat, należy do najważniejszych polskich konkursów muzycznych, a jednocześnie zaliczany jest do wiodących konkursów dyrygenckich na świecie m.in. ze względu na bardzo dużą liczbę kandydatów dopuszczanych do rywalizacji.
Finał konkursu odbędzie się w piątek, a gala wręczenia nagród i pierwszy z trzech koncertów laureatów - w sobotę. Wszystkie przesłuchania konkursowe można śledzić na żywo w internecie pod adresem www.fitelbergcompetition.com/pl; w tym roku dla obserwatorów konkursu przygotowano też aplikację mobilną z najważniejszymi informacjami i możliwością obserwowania transmisji.