Od początku wojny Ringelblum dokumentował losy warszawskich Żydów – najpierw pisząc dziennik, a potem zbierając dokumenty życia codziennego, które pokazywałyby zmiany socjologiczne i demograficzne. Po powstaniu getta jego działalność indywidualna przeistoczyła się w działalność grupową. W listopadzie 1940 r. odbyło się inauguracyjne spotkanie konspiracyjnego zespołu badawczo-dokumentacyjnego „Oneg Szabat” („Radość soboty”), nazwanego tak od wyznaczonego dnia spotkań grupy. Konspiracyjne spotkania zespołu odbywały się m.in. w budynku Głównej Biblioteki Judaistycznej.
W Podziemnym Archiwum Getta dokumentowano niemieckie zbrodnie, zbierano materiały na temat instytucji i organizacji działających w getcie. Gromadzono prywatne zapiski, kroniki, korespondencję, podziemną prasę, relacje pochodzące od osób przesiedlonych na temat sytuacji ludności żydowskiej w innych miejscach, a także rozporządzenia wydawane oficjalnie przez władze niemieckie i obwieszczenia Rady Żydowskiej. Poza tym prowadzono różnego rodzaju prace badawcze dotyczące m.in. zagadnień społecznych, gospodarczych i demograficznych.
3 sierpnia 1942 r. w skrytce pod piwnicą szkoły przy ul. Nowolipki 68 zakopano dziesięć metalowych skrzyń zawierających 21 tys. kart. W tych pracach uczestniczył m.in. Nachum Grzywacz - wtedy niespełna osiemnastoletni (urodził się 28 października 1924 r.), jeszcze przed wojną aktywny w środowisku lewicowym stolicy.
Testament Nachuma Grzywacza znajdował się w jednej z odnalezionej w piwnicy domu przy ul. Nowolipki skrzyni. Los autora tego testamentu był jednak dotąd nieznany. Większość historyków przyjęła, że Nachum Grzywacz zginął jeszcze w trakcie wielkiej akcji likwidacyjnej warszawskiego getta.
Podczas konferencji naukowej zorganizowanej przez Żydowski Instytut Historyczny Agnieszka Żółkiewska powołała się jednak na świadectwa, z których wynika, że Grzywacz żył co najmniej kilka miesięcy dłużej - założył rodzinę, a jego żonie udało się przedostać na aryjską stronę.