24 lutego, po pięciu dniach obrad, ława przysięgłych uznała Weinsteina za winnego wymuszenia aktu seksualnego na asystentce Mimi Haleyi w 2006 roku i gwałtu na początkującej wówczas aktorce Jessice Mann w 2013 roku.
Ława przysięgłych uniewinniła Weinsteina od najpoważniejszych zarzutów: dwóch przypadków drapieżnej napaści seksualnej, za co groziłoby mu dożywocie.
Zgodnie z decyzją sędziego hollywoodzki producent Harvey Weinstein tuż po odczytaniu wyroku został zakuty w kajdanki i trafił do więzienia - informują agencje.
Tymczasem okazuje się, że badania skazanego Weinsteina wykazały, iż ma on koronawirusa – przekazały media w USA, powołując się na źródła w systemie więziennictwa.
Powodem hospitalizacji były „ciągłe problemy z sercem i bóle w klatce piersiowej” – jak poinformowała jego rzeczniczka Juda Engelmaye. Przypomniała jednocześnie, że Weinstein na początku marca przeszedł operację serca.