Wymiar kary zostanie ogłoszony 11 marca. Hollywoodzkiemu producentowi za napaść na Haleyi grozi do 25 lat więzienia, a za gwałt - do czterech lat więzienia.
Weinstein po ogłoszeniu wyroku miał trafić do więzienia, jednak zamiast tego, odwieziono go do szpitala. Producent miał się skarżyć na kołatanie serca i ból w klatce piersiowej. Jego rzecznik Juda Engelmayer powiedział, że Weinstein cierpi na cukrzycę i ma wysokie ciśnienie krwi.
To wszystko go przeraża. Nie lubi być sam. Gdy nikogo tam nie ma, wbija wzrok w ściany. Może oszaleć, wpatrując się w tę pustkę
- powiedział dziennikarzom Engelmayer.
Coś zupełnie innego o samopoczuciu producenta powiedział jego obrońca Arthur Aidali. Prawnik powiedział, że Weinstein wyglądał "optymistycznie" i "był w całkiem dobrym nastroju".