W ostatnich dniach politycy często wypowiadali się o koronawirusie w Polsce. Okazało się, że koronawirus stał się jednym z najważniejszych tematów politycznych kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi, które czekają Polaków już w maju. Opozycja zadaje wiele pytań, a nawet... oskarża rząd o ukrywanie przypadków choroby - tak jak robiła to Małgorzata Kidawa-Błońska. Z kolei były minister finansów Jan Vincent Rostowski twierdził, że pierwszy przypadek koronawirusa może zostać ogłoszony... tuż przed konwencją Kidawy-Błońskiej. Nic takiego się jednak nie stało.
W związku z tymi wydarzeniami prezydent RP w swoim wystąpieniu zaapelował do polityków:
- Jedna rzecz jest bardzo ważna i o to chciałem zaapelować do klasy politycznej. Bardzo proszę, aby w kwestii koronawirusa nie wykorzystywać bieżącej sytuacji politycznej. Mieliśmy przypadek, że minister zdrowia był podejrzewany o ukrywanie informacji, by wykorzystać je w zaburzeniu konwencji prezydenta. Te informacje były nieprawdziwe. Jest bardzo dobre współdziałanie moje z rządem, a w kwestii bezpieczeństwa ważne jest współdziałanie
- powiedział.
- Bardzo proszę opozycję i wszystkich polityków, żeby działać rozsądnie dla dobra obywateli. Nikomu nie jest to potrzebne, buduje niepotrzebny niepokój
- podkreślił.
- Polacy w tej kwestii chcą spokoju i potrzebują spokoju
- dodał.